fbpx
Cat Cafe - Pets Style

Caffe latte z mruczkiem

przez Pets Style
0 Komentarz

Relaks z filiżanką aromatycznej kawy, książką i kotem na kolanach? Świetny pomysł. Jeśli w domu masz tylko kawę i książki, odwiedź kocią kawiarnię i delektuj się towarzystwem jej mruczących mieszkańców.

Wszystko zaczęło się w 1998 roku na Tajwanie od kawiarni Cat Flower Garden. To pierwszy lokal gastronomiczny na świecie, w którym można było wypić kawę w towarzystwie kotów.
Kocia kawiarnia szybko zrobiła furorę i stała się lokalną atrakcją, którą odwiedzali turyści z całego świata. W krótkim czasie cat cafe zaczęły pojawiać się na innych kontynentach – w USA, Kanadzie, Australii. Europa także nie pozostała w tyle, koty zadomowiły się w kawiarniach w Austrii, Francji, Wielkiej Brytanii, Danii czy na Węgrzech. W 2015 roku otwarto pierwszy taki lokal w Polsce, a dokładnie w centrum Krakowa. O krakowskiej cat cafe szybko zrobiło się głośno i w krótkim czasie w innych dużych miastach, takich jak: Warszawa, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Lublin, Olsztyn, pojawiły się podobne przedsięwzięcia.

Badania dowodzą, że już samo oglądanie
filmów z kotami, wpływa pozytywnie na nasz nastrój i emocje.


W internecie krąży mnóstwo psychotestów dla właścicieli kotów, między innymy. z pytaniami: Czy częściej niż pięć razy dziennie myślisz o swoim kocie i nie możesz doczekać się powrotu
do domu? Czy poznając nową osobę, myślisz o tym, że jeśli nie lubi kotów, to zerwiesz z nią wszelkie kontakty? Czy jeśli kot zasnął na Twoim ulubionym fotelu, to sam usiądziesz
na podłodze i pozwolisz mu kontynuować drzemkę, bo tak słodko wygląda, gdy śpi? Jeżeli na większość takich i podobnych pytań odpowiesz „tak”, to oznacza tylko jedno: to Twój
kot rządzi w domu, a Tobie pozostaje tylko się dopasować. Osoby, które uwielbiają koty, ale nie mają możliwości zamieszkania z tymi zwierzakami, w cat cafe mogą poczuć się jak prawdziwi kociarze. W kocich kawiarniach rządzą koty, a my z uśmiechem i rozbawieniem możemy przyglądać się ich zwyczajom. Są dyskretne i nienachalne, w lokalu jest ich tylko kilka, a mimo to czujemy, że to my jesteśmy tam dla nich, nigdy odwrotnie.

Zobacz więcej w pierwszym numerze
PETS STYLE

Może Ci się spodobać

Zostaw komentarz