fbpx

Kocia pielęgnacja – dlaczego koty się myją?

Czas czytania: 2 minuty

Koty każdego dnia spędzają od 15 do 50 procent swojego czasu na pielęgnacji. Tak częste i długotrwałe wylizywanie sierści jest uważane za ich normalne zachowanie. Dlaczego koty się myją i kiedy pielęgnacja powinna stać się powodem do niepokoju?

Po pierwsze – pielęgnacja!

Koty używają szorstkiego języka przede wszystkim do usuwania różnego rodzaju resztek z sierści. Zwracają szczególną uwagę na takie obszary ciała jak pysk, szyja, klatka piersiowa i przednie łapy. Substancje gromadzące się na pyszczku i łapach mogą irytować kota oraz wpływać na jego zmysły. Odczucia te możemy porównać do rąk pokrytych błotem.

Niektóre koty rzadziej pielęgnują brzuch, tylne nogi, plecy, ogon i okolicę odbytu ze względu na dostępność tych miejsc. Dodatkowo dbanie o wspomniane części ciała wymaga odwrócenia uwagi od otoczenia, co może zniechęcać czujne zwierzęta.

Większość kotów myje swoje pyszczki po jedzeniu, by usunąć przyklejone do sierści lub wąsów resztki posiłku. Koty usuwają także pozostałości żwirku z łap po skorzystaniu z kuwety. Wtedy najczęściej oczyszczają też okolicę odbytu.

Trochę ochłody – kocia termoregulacja

Niewielu opiekunów wie, że w ciepły dzień kot liże się, by pomóc sobie w termoregulacji! Ślina działa u kotów na zasadzie potu, to znaczy ochładza ciało, gdy paruje. W ekstremalnych warunkach pogodowych koty mogą także dyszeć. Nie jest to jednak zachowanie typowe dla gatunku i może być oznaką niebezpiecznego przegrzania.

Jak koty reagują na stres?

Koty liżą się, by się uspokoić. Wylizywanie może być też rodzajem zachowania obronnego nazywanego wyparciem. Kot woli skupić się na (nadmiernej) pielęgnacji niż na czynniku, który powoduje stres.

Kompulsywne lizanie, żucie lub drapanie może wystąpić u każdego kota. Szczególną skłonność do takiego zachowania mają koty syjamskie i inne rasy orientalne. Częściej dotyczy to też samic niż samców.

W dalszej części artykułu dowiesz się:

  • Nadmierne wylizywanie – przyczyny
  • Łysienie psychogenne – jak pomóc kotu z problemami?

Czytaj dalej na stronie: str. 134-137

autor: lek. wet. Agnieszka Górecka

Przeczytaj również

Zostaw komentarz