fbpx

Barbara Jonak – wywiad

Basiu, dziękuję, że znalazłaś dla nas czas. Chciałabym zacząć naszą rozmowę od zwierząt i Twojej słodkiej Suri. Kiedy i jak pojawiła się w Twoim życiu?

To bardzo ciekawa historia, która wydarzyła się sześć lat temu. Zdecydowałam się, że wezmę psa ze schroniska w Zawierciu. Kiedy kończyłam zdjęcia na planie Dnia czekolady, dostałam telefon Diany Kamińskiej Kowalskiej, że czeka na mnie Suri. Zobaczyłam jej zdjęcia i od razu się w niej zakochałam. Zanim ją odebrałam, opowiadałam wszystkim, że kiedy będę wracać do domu, to mój pies, ciesząc się na mój widok, będzie kręcił ogonem. A kazało się, że Suri nie ma ogona, i gdy zobaczyła mnie po raz pierwszy, w ogóle się nie cieszyła. Potem się zakolegowałyśmy i zaprowadziłam ją do restauracji Resort, którą dość często odwiedzamy i która jest naszym drugim domem. Tam wszyscy ją głaszczą, przytulają, a ona czuje się najważniejszym psem na świecie. (śmiech)

Czy Suri coś zmieniła w Twoim życiu?

Bardzo dużo. Na początku trochę obawiałam się, jak pogodzę nienormowany czas pracy i wyjazdy z opieką nad psem, ale wszystko sobie poukładałyśmy. Jeśli mam bardziej wymagający projekt, wtedy przyjeżdża moja mama, z którą bardzo się lubią. Ograniczyłam wychodzenie na wszelkiego rodzaju imprezy, bo wolę spędzać czas z nią. Wychodzimy na spacery do Ogrodu Saskiego albo Ogrodu Krasińskich, które są w pobliżu naszego domu.

Czy na wakacje też wyjeżdżacie razem?

Mam mały domek w Kasinie Wielkiej i tam spędzamy wakacje. W zeszłym roku, ze względu na pandemię, byłyśmy tam aż przez dwa miesiące, więc Suri mogła się wybiegać do woli po lesie i okolicznych polach i łąkach.

Suri śpi w Twoim łóżku?

Właściciele psów dzielą się na tych, którzy się do tego przyznają, i na tych, którzy absolutnie o tym nie mówią. Przyznaję się bez bicia, że śpimy razem. (śmiech)

 

Co jeszcze razem robicie, oprócz spacerów?

Przed wybuchem pandemii i wprowadzeniem różnych obostrzeń chodziłyśmy do Resortu na kawę. Tak jak mówiłam, to miejsce, w którym spotykają się właściciele psów. Obie lubimy te spotkania towarzyskie. Mam przyjaciółkę, która ma takiego ogromnego psa Ferdka, często ją odwiedzam, bo nasze psy uwielbiają spędzać ze sobą czas.

Czy Suri pomaga Ci w rozładowaniu emocji, które serwuje codzienność?

Pewnie wszyscy właściciele mówią to samo, ale ja mam poczucie, że Suri jest niezwykle mądrym psem. Zdarza się czasami, że w nocy nie mogę spać, zastanawiam się nad postacią, którą gram, i jeśli nie ma mnie trochę dłużej, to Suri przychodzi i „każe” mi wracać do łóżka. Pilnuje mojego wolnego czasu i potrafi wyprosić gości. (śmiech) Często zapraszam znajomych, siedzimy w dużej kuchni, wspólnie gotujemy, rozmawiamy, ale jak ktoś za długo się gości, to Suri zaczyna piszczeć, że chce wyjść, choć wcale nie musi. Ostentacyjnie daje do zrozumienia, że czas się pożegnać.

Co myślisz o zabieraniu psa do pracy?

Każdy pies ma swoją naturę i charakter. Suri jest towarzyska, rezolutna, ale też bardzo absorbująca, więc staram się jej nie zabierać do pracy.

A co Cię najbardziej w zwierzętach pasjonuje?

Mam poczucie, że są sprawiedliwe i szczere. Nie oceniają, nie krytykują, doskonale potrafią wyczytać emocje i oddać miłość.

Jakim zwierzęciem chciałbyś zostać w kolejnym życiu i dlaczego?

O, to ciekawe pytanie. Lubię wiewiórki, które kojarzą mi się z wolnością. Z jednej strony sprawiają wrażenie kruchych i delikatnych, a z drugiej – silnych. Z szybkością i jednocześnie z gracją biegają po drzewach i nic nie jest w stanie ich zatrzymać. Wzrusza mnie ich delikatność i siła jednocześnie.

Kiedy zakochałaś się w aktorstwie?

Nigdy o tym nie mówiłam, ale ostatnio mama mi o tym przypomniała. Byłam bardzo mała, czekałyśmy na pociąg, a ja sobie tańczyłam i śpiewałam. Wtedy podeszła do nas jakaś pani i powiedziała o mnie – ona na pewno będzie artystką. Do końca liceum nie myślałam, że aktorstwo stanie się moim sposobem na życie, moją pasją i miłością.

Czyli to była przepowiednia.

Na to wygląda. (śmiech)

Co Cię fascynuje w aktorstwie?

Spotkania z ludźmi: aktorami, reżyserami etc. Fascynujące jest to, że oni zapraszają cię do swojego świata i wspólnie możecie coś stworzyć. Miałam duże szczęście spotkać wyjątkowych reżyserów: Janka Komasę, Janka Matuszewskiego czy Darię Woszek.

Przeczytaj cały wywiad z Barbarą Jonak w zimowym numerze Pets Style

Może Ci się spodobać

Zostaw komentarz