fbpx

Jak dobrze przygotować się na przybycie do domu psa lub kota, by wszystko poszło zgodnie z planem? Część I

Adopcja lub kupno zwierzęcia to bardzo ważny moment w życiu całej rodziny, a także jej nowego członka. Decyzja musi być w stu procentach przemyślana i przeanalizowana. Zwierzę to nie zabawka! To istota, która czuje tak samo jak my. Dlatego musimy się do tego dnia przygotować, by zaoszczędzić wszystkim niepotrzebnego stresu. Jak to zrobić, podpowie nam Maria Salamon – behawiorysta zwierzęcy COAPE.

Zacznijmy od początku. Czy powinniśmy porozmawiać z innymi członkami rodziny o chęci zakupu bądź adopcji psa lub kota?

Naturalnie! To pierwsza rzecz, którą powinniśmy zrobić zaraz po pojawieniu się tego pomysłu w głowie. Wszyscy, z którymi współdzielimy gospodarstwo domowe, muszą zaakceptować tę decyzję, ponieważ posiadanie zwierzaka niesie ze sobą codzienne obowiązki oraz pewne niedogodności w postaci np. sierści w mieszkaniu. Nie każdemu może to odpowiadać.

Poza tym należy zawczasu poprosić bliskich o pomoc, której prędzej czy później będziemy potrzebować – każdemu zdarza się wyjazd, choroba lub niedyspozycja. Kto wtedy zajmie się zwierzakiem? Warto też się zastanowić nad grafikiem spacerów albo dyżurami w sprzątaniu kuwety. Jeżeli to ma być wspólny pupil, wypada też ustalić, kto pokrywa koszty ewentualnego leczenia czy zwyczajnej profilaktyki.

A jeśli mamy dziecko, jak je przygotować na pojawienie się zwierzaka?

Na pewno najważniejszą kwestią jest ustalenie pewnych zasad bezpieczeństwa i wyjaśnienie dziecku, czego wobec zwierzaka robić nie wolno. Na przykład nachylać się nad psem, łapać kota za ogon, przytulać zwierzaka na siłę. W wielkim skrócie chodzi o postawienie sprawy jasno, że zwierzak to nie zabawka.

Nie szanując przestrzeni zwierzaka, możemy wywołać reakcję agresywną. Nie ulegajmy osobliwemu mitowi, że „dziecku przecież krzywdy nie zrobi”. Jedno i drugie jest istotą niewinną, ale zgrzyty komunikacyjne mogą prowadzić do kłopotów.

Jakie przedmioty powinniśmy schować przed przybyciem zwierzęcia do naszego domu?

Przede wszystkim sprawdźmy dokładnie, jakie skarby kryją się na naszym blacie w kuchni. Sprawdźmy produkty toksyczne dla zwierząt, takie jak np. cebula, czosnek lub winogrona. Nie zostawiajmy ostrych narzędzi na wierzchu,upewnijmy się też, że zwierzak się nie oparzy gorącym garnkiem.

W innych pomieszczaniach warto zadbać o zabezpieczenie kabli. Niezaspokojona potrzeba żucia może skłonić psa do poszukiwania takich atrakcji. Również niektóre koty lubują się w gryzieniu kabli. Zadbajmy zatem o bezpieczeństwo zwierzaków i własne.

Nie zapomnijmy też o drogocennych i kruchych przedmiotach – mogą zostać strącone przez eksplorującego kota lub po prostu podczas zabawy. Tak – zabawy, koty nie robią tego złośliwie. Niektóre z nich bardzo lubią patrzeć na spadające przedmioty. Nie zwrócą nam cennej pamiątki, więc lepiej takie bibeloty postawić poza ich zasięgiem lub schować.

W tym ważnym dla nas dniu musimy pamiętać także o bezpiecznym przewiezieniu psa [link do artykułu o przewożeniu psów] lub kota. Jak się do tego przygotować?

Kota przewozimy w transporterze. Transporter stawiamy na podłodze samochodu z przodu lub przypinamy pasami bezpieczeństwa.

Z psami sprawa się trochę komplikuje, typ transportu dostosowujemy do rozmiaru psa. Małe psy najlepiej przewozić tak jak koty, w odpowiedniej wielkości transporterach. Średnie psy mogą podróżować na tylnej kanapie z przypiętymi do szelek psimi pasami bezpieczeństwa (smycz zakończona taką klamerką, jaką kończy się pas). Pamiętajmy, że nie wolno przypinać takiej smyczy do obroży.

Duże i bardzo duże psy wymagają już dostosowania bagażnika samochodu. W tym przypadku sprawdzi się wbudowana klatka kennelowa lub po prostu miejsca, gdzie można wstawić ogromny transporter. Pamiętajmy, że klatka musi być przymocowana.

Czy warto poprosić hodowcę lub opiekuna ze schroniska o kocyk lub zabawkę zwierzaka?

Jak najbardziej. To pomoże zwierzakowi poczuć się trochę pewniej w nowej, stresującej sytuacji. Odradzam też kąpanie psa zaraz po przywiezieniu go do domu. Ta perspektywa może być dla nas nęcąca, zwłaszcza jeśli to zwierzak ze schroniska i pachnie schroniskiem właśnie. Musimy się jednak powstrzymać i pozwolić psu zachować jego zapach jeszcze przez kilka dni.

Dla porównania wyobraźmy sobie, że ktoś pozbawia nas ubrania w nowym miejscu, w nowym towarzystwie – niekomfortowe, prawda?

Jak się zachować po przybyciu do domu z nowym członkiem rodziny?

Zarówno psu, jak i kotu musimy pozwolić na swobodną eksplorację otoczenia.

Jeśli kot postanowi ukryć się w jakimś zakamarku w nowym miejscu, pod żadnym pozorem go stamtąd nie wyciągajmy.

Nie zasypujmy też od razu stertą zabawek. Nowoprzybyły zwierzak i tak jest przytłoczony ilością bodźców. Nie ingerujmy za bardzo w te pierwsze chwile po przybyciu, dajmy zwierzakowi przede wszystkim czas, aby zaznajomił się z nowym domem.

Czy zaaklimatyzowanie młodego zwierzęcia wygląda tak samo jak dorosłego osobnika?

Każdy zwierzak będzie się kierował podobnymi mechanizmami, ucząc się otoczenia w sposób asocjacyjny. My po pojawieniu się w nowym miejscy robimy dokładnie to samo – próbujemy się zorientować, gdzie jesteśmy, skąd przyszliśmy, jak wrócić. Czasami też nie możemy spać w nowym miejscu albo miewamy rewolucje żołądkowe po spróbowaniu nowego jedzenia. Kierując się tym porównaniem, może łatwiej nam będzie sobie wyobrazić, że zwierzak znajduje się w bardzo podobnej sytuacji.

Jeśli zaś chodzi o samo zachowanie, to będzie ono inne u każdego zwierzęcia: kociaka, kota, szczeniaka czy psa dorosłego.

W przypadku psich i kocich dzieci musimy się liczyć z tym, że zwierzę wszystkiego dopiero się uczy, np. oddawać mocz do kuwety. Musimy być zatem wyrozumiali i cierpliwi.

Dorosłe osobniki już to wszystko zazwyczaj potrafią, ale w momencie silnego stresu, w zupełnie nowej sytuacji, również może zdarzyć się, że oddadzą mocz czy kał w domu.

Jeśli to zwierzak „z przeszłością”, musimy się liczyć z możliwymi traumami, lękami oraz innymi problemami behawioralnymi. Dajmy tym zwierzakom jeszcze więcej czasu i miłości.

Bądźmy też w kontakcie ze schroniskiem/fundacją i nie bójmy się ułatwić sobie procesu aklimatyzacji, korzystając z pomocy specjalisty.

W dalszej części wywiadu dowiesz się o:

  • A jak zaaklimatyzować kota lub psa, gdy mamy już w domu inne zwierzęta?
  • Jak powinna wyglądać dieta po przybyciu nowego członka rodziny?
  • Po jakim czasie zabrać zwierzę do weterynarza?
  • Pierwsza noc w nowym domu. I od razu nasuwa się pytanie, czy zabrać zwierzę do swojego łóżka, gdy docelowo będzie miało spać w legowisku [Jak wybrać legowisko – czytaj teraz]?
  • W jakich przypadkach warto skorzystać z pomocy behawiorysty?

Przeczytaj też: „8 rzeczy, które musisz kupić szczeniakowi – wyprawka”

rozmawiała: Edyta Winiarska

Może Ci się spodobać

Zostaw komentarz