fbpx

Takashi Amano

przez Pets Style
0 Komentarz

Takashi Amano to jedna z najbardziej wpływowych postaci w świecie akwarystyki przełomu XX i XXI wieku. Fotograf, artysta, projektant, wizjoner, autorytet, miłośnik natury, twórca akwarystyki naturalnej – nowego nurtu w akwarystce. Takashi Amano dla miłośników aquascapingu i akwariów roślinnych był po prostu Mistrzem.

Dzieciństwo

Takashi Amano urodził się 18 lipca 1954 roku w Niigacie w Japonii. Od najmłodszych lat fascynowała go natura, którą uwielbiał obserwować, interesowały go również ryby i rośliny wodne. Czasy dzieciństwa wspominał zawsze z ogromnym sentymentem. By lepiej zrozumieć wielką miłość Amano do natury, musimy cofnąć się do czasów po zakończeniu II wojny światowej. Japonia została objęta kontrolą pod dowództwem alianckich sił amerykańskich. Była to pierwsza okupacja
w historii tego kraju, trwała do 1952 roku. Po jej zakończeniu Kraj Kwitnącej Wiśni wszedł na drogę szybkiego wzrostu gospodarczego i zaczął odzyskiwać równoprawną pozycję na arenie międzynarodowej. Już w 1953 roku Japonia pod względem wartości PKB stała się trzecią, po USA i ZSRR, potęgą gospodarczą świata. Wraz z rozwojem nastąpiła urbanizacja. Piękne naturalne tereny zaczęły zastępować miasta, fabryki, drogi… Sukces gospodarczy doprowadził do niszczenia środowiska naturalnego. W wywiadzie na łamach magazynu „Aqua Journal” (AJ) numer 23 Amano tak to wspomina: Kiedy byłem dzieckiem, mającym około 10 lat, lubiłem grać i bawić się na łonie natury. Miejsca moich zabaw tworzą w moim umyśle niezapomniane sceny z mojego dzieciństwa. Ale moja ukochana natura w moim rodzinnym mieście drastycznie zmieniła się wraz z upływem czasu. Wszedłem jako dziecko w nietkniętą naturę, lecz wiele się zmieniło, a jej piękno zostało utracone kilka lat później z powodu ludzkiej ingerencji. Ponieważ znam stare, dobre czasy, tak smutno mi, gdy widzę, jak przyroda jest niszczona przez człowieka. Poczułem kruchość natury – raj, z którego się cieszyłem, zniknął w ciągu tych ostatnich 50 lat. Jako protest przeciwko temu, a może jako pokutę dla siebie, chciałem odtworzyć piękno natury, która mnie oczarowywała.

Fotografia

Amano był utalentowanym fotografem podróżującym po całym świecie. Utrwalał krajobrazy i przyrodę. Swoją karierę rozpoczął w 1975 roku jako fotograf japońskich pejzaży. Podczas podróży w największe na świecie lasy tropikalne Amazonii, Borneo, Afryki Zachodniej i do dziewiczych lasów Japonii Takashi Amano stworzył szereg przepięknych fotografii zatytułowanych „Untouched Nature”. Jako fotograf Takashi Amano pracował z wielkoformatowymi kamerami, co pozwalało mu uchwycić daną chwilę oraz  skomplikowane szczegóły natury. Ta zdolność odnajdowania detali wyraża się jasno w słynnym cytacie – Poznać matkę naturę, to kochać jej najmniejsze dzieła. Amano był członkiem Japan Professional Photographers Society, Japan Advertising Photographers Association, International Environment Photographers Association oraz Society of Scientific Photography. Dwa zdjęcia Takashiego Amano zostały zaprezentowane na 34. szczycie G8. Fotografie miały rozmiar 4,00 × 1,50 metra i przedstawiały dziewiczy las drzew cedrowych na wyspie Sado. Zostały zrobione za pomocą aparatu wielkoformatowego 8 × 20 cali. Prace Amano były wystawiane na całym świecie, a jego sposób postrzegania natury zyskał światowe uznanie. Misją Mistrza stało się utrwalanie natury na fotografiach, wiedział bowiem, że kolejnym pokoleniom nie będzie dane zobaczyć dziewiczej przyrody, nie tylko w Japonii, ale także na świecie. Był perfekcjonistą w fotografowaniu natury, po mistrzowsku operował niepowtarzalnością chwili, detalami, proporcjami, perspektywą, głębią i światłem. Ten talent, umiejętność obserwacji i sposób postrzegania świata miały duży wpływ na sposób tworzenia kompozycji w akwariach. Baczne obserwowanie naturalnego środowiska pozwoliło mu także zrozumieć, że dodanie dwutlenku węgla do wody w zbiorniku pozwoli na jeszcze lepszy rozwój roślin, jak to ma miejsce w środowisku naturalnym.

autorzy: Edyta Winiarska, Marcin Wnuk zdjęcia: Marcin Wnuk

Cały artykuł przeczytasz w letnim wydaniu Pets Style – czytaj teraz

Może Ci się spodobać

Zostaw komentarz