fbpx

Kociewie – łagodna kraina. Odwiedź Kociewie ze swoim psem

Czas czytania: 7 minuty

W dobie, gdy wiele osób szuka miejsc, w których można odpocząć, zwolnić i żyć slow, Kociewie wydaje się do tego idealne. Można nawet powiedzieć, że prowadzi się tutaj tzw. łagodną turystykę, która łączy potrzeby turystów, społeczności i, co najważniejsze, środowiska. Na zwolnionych obrotach, aby naładować akumulatory na całe miesiące, poświęcić czas na własne pasje i kontakt z bliskimi, z dala od wielkich skupisk ludzi żyć przyjemnie i bez pośpiechu – zapraszamy na wypoczynek do Kociewia – łagodnej krainy.

Kociewie jest jednym z regionów etniczno-kulturowych Pomorza stanowiącym jeden procent obszaru Polski i… zamieszkanym przez jeden procent Polaków.

Jak każdy region etniczny również Kociewie nie ma ściśle określonych granic, a te, którymi się posługujemy, zostały wytyczone przez dialektologów na podstawie badań gwary. Pierwszy oficjalny zapis nazwy w formie Gociewie pochodzi z 10 lutego 1807 roku z meldunku podpułkownika Józefa Hurtiga do generała Jana Henryka Dąbrowskiego. To fakty, a co dalej?

Gdzież to jest?

Umowne granice to:

  • na wschodzie około 120-kilometrowy odcinek Wisły, od Topolinka w powiecie świeckim do wsi Czatkowy w powiecie tczewskim;
  • na zachodzie od Czarnej Wody w powiecie starogardzkim, przez Osieczną, Tleń, Gródek, aż do okolic Gruczna w powiecie świeckim.

Zdaniem historyków pierwsze zapisy nazwy Kociewie miały wskazywać na powiązanie z Gotami, którzy kiedyś zamieszkiwali te tereny. Inni wywodzą tę nazwę od rosyjskiego koczewie, czyli koczowisko, obozowisko, lub od kociołków, kotlinek w krajobrazie kociewskim. Według kolejnych badaczy nazwa pochodzi się staropolskiego słowa kociwie, które, nie mniej ni więcej, oznaczało kraniec świata, czyli po prostu… „zapadłą krainę”.

Czym dzisiaj jest Kociewie?

Niektórzy mówią, że może już nie „zapadłą”, ale mało znaną krainą. Ale czy na pewno? Przecież wiele osób słyszało o bazylice katedralnej w Pelplinie, Biblii Gutenberga, Zamku Gniew, mostach w Tczewie, kompleksach leśnych Borów Tucholskich czy o Kazimierzu Deynie, który pochodził ze Starogardu Gdańskiego. A to wszystko to Kociewie właśnie. Trochę nowoczesne, a trochę na uboczu, poza znanymi trasami turystycznymi Polaków, bardzo bogate kulturowo i szeroko otwarte na turystów.

Miejsca oczywiste i mniej znane

W poznawaniu Kociewia ważne jest, by odwiedzić miejsca najbardziej znane, tak aby mieć punkt odniesienia w historii i dziejach tego regionu.

Tczew

Swoją podróż najlepiej rozpocząć od Tczewa, największego miasta na Kociewiu, gdzie krzyżują się ważne szlaki drogowe i kolejowe. Oprócz obejrzenia wspomnianych wyżej mostów tczewskich, czyli lokalizacji, gdzie rozpoczęła się II wojna światowa, warto pospacerować wokół placu Hallera, potocznie nazywanego rynkiem, gdzie znajdują się kolorowe kamienice z XIX i XX wieku zbudowane na średniowiecznych fundamentach.

W kamienicy pod numerem cztery urodził się Johann Reinhold Forster (1729-1798), znany przyrodnik, geograf i towarzysz wyprawy Jamesa Cooka dookoła świata. Tczew to również Muzeum Wisły, Centrum Konserwacji Wraków Statków oraz Fabryka Sztuk – obiekty, w których zapoznać się można z dziejami największej z polskich rzek oraz historią Tczewa i najbliższych okolic.

Skarszew

Potem skierujmy się do pięknego zakątka, do Skarszew – miasta joannitów, czyli rycerzy zakonu św. Jana. Na miejscu starszego grodu wybudowali oni zamek, który skrywa ich tajemnice do dzisiaj. Jedną z ciekawszych wizytówek miasta jest kościół z 2013 roku, który został zbudowany w ciągu 24 godzin. Wydarzenie to było upamiętnieniem wcześniejszego wyczynu z 1741 roku, kiedy to protestanccy wierni w ciągu jednej nocy stworzyli mały kościółek.

Starogard Gdański

Kolejnym punktem na trasie wycieczki jest Starogard Gdański – stolica Kociewia. Drugie co do wielkości miasto regionu, kiedyś leżało na starożytnym szlaku bursztynowym i w X wieku było przystankiem na trasie misyjnej św. Wojciecha. Teraz to zadbany rynek wyznaczony kwadratem o wymiarach 107 na 107 metrów, pozostałości murów obronnych z czterema bramami wjazdowymi i basztami, z których zachowały się do dziś: Baszta Gdańska, Baszta Narożna oraz Baszta Tczewska. W Baszcie Narożnej aktualnie mieści się Muzeum Ziemi Kociewskiej, w którym są eksponowane zbiory archeologiczne, etnograficzne i historyczne.

Grodzisko Owidz

W bezpośredniej bliskości miasta znajduje się największy gród na Pomorzu – Grodzisko Owidz. To pozostałość po wczesnośredniowiecznej osadzie, założonej na początku XI wieku, doskonale wykorzystującej naturalne warunki obronne – można się było tutaj dostać jedynie od strony zachodniej, resztę obwodu opływają wody rzeki Wierzycy.

W trakcie zwiedzania grodu można zapoznać się z historią tego miejsca, zobaczyć wnętrza średniowiecznych chat oraz spróbować swoich sił na przykład w łucznictwie. Od niedawna można też poszerzyć swoją wiedzę związaną z wierzeniami pradawnych ludów. W Muzeum Mitologii Słowiańskiej dowiemy się, jak wyobrażali sobie wszechświat i do kogo się modlili nasi przodkowie.

Pelplin

Chcąc odrodzić się duchowo, trzeba się udać do duchowej stolicy Kociewia – Pelplina, nad którym góruje pocysterska bazylika katedralna. Jej monumentalizm wprawia w zachwyt, a o jej wyjątkowości świadczą 22 ołtarze wraz z głównym, który kryje w sobie obraz pędzla Hermana Hahna z 1623 roku przedstawiający koronację NMP.

To małe miasteczko to również pamiątkowe miejsce, gdzie w 1999 roku odbyła się msza święta celebrowana przez Świętego Jana Pawła II. Natomiast w tutejszym Muzeum Diecezjalnym skrywa się niezwykły wolumin – Biblia Gutenberga, jedyny egzemplarz w Polsce, jeden z 48 zachowanych na świecie.

Zamek Gniew

Kierując się na południowy wschód, odkryjemy zabytek pokrzyżacki – Zamek Gniew, zbudowany na przełomie XIII i XVI wieku. Czym wyróżnia się on spośród innych tego typu budowli? To właśnie tutaj swego czasu starostą był przyszły król Polski Jan III Sobieski, który dla swej małżonki Marii Kazimiery wybudował przy zamku kolejny obiekt, nazywany teraz Pałacem Marysieńki. Obecnie zamkowe komnaty to eleganckie apartamenty, dziedziniec to sala balowa, a przyległe niegdyś stajnie to… czterogwiazdkowy hotel.

Natomiast samo miasteczko wraz ze swoimi wąskimi uliczkami to idealne miejsce na przechadzkę i krótki odpoczynek. Tymczasem tuż za rogiem skrywa się niesamowita Dolina Dolnej Wisły.

Nowe

Jadąc na południe wzdłuż niezwykle widokowych terenów, trafimy do Nowego – małego miasteczka na wiślanej skarpie. W samy centrum zwiedzić można rynek z bogatym zestawem kamienic w różnych stylach oraz zamek, a tak naprawdę jedno skrzydło wschodnie, które przetrwało do naszych czasów.

Nowe to również tajemnicze malowidło znajdujące się w kościele farnym św. Mateusza przedstawiające… kobietę z brodą. Jest to postać św. Wilgefortis, która została ukrzyżowana za sprzeciw wobec zamierzeń ojca względem jej zamążpójścia.

Świecie

Warto również skierować się na południe, w stronę Świecia – trzeciego pod względem wielkości miasta Kociewia. U zbiegu Wdy i Wisły znajduje się jedyny w Polsce zamek, tzw. nawodny. Stamtąd już łatwo trafić na rynek Starego Miasta, gdzie wyróżnia się kamienica stylizowana na obronny zameczek z wieżą i blankami, a w której obecnie znajduje się Urząd Stanu Cywilnego.

Aktywnie ku przyrodzie

Za granicami miasta znajdziemy się na skraju Borów Tucholskich, a trzeba podkreślić, że przyroda jest największym skarbem tego regionu. Dostrzeże to każdy, kto wyruszy kajakiem na szlak leniwie płynącej na kociewskim odcinku Wdy. Rzeka meandruje na swej całej długości, a jej zakola często mają urwiste, wysokie brzegi. Wrażenie dzikości tych malowniczych terenów potęgują lasy, które towarzyszą nam przez znaczną część kajakowej podróży.

Wdecki Park Krajobrazowy

Ze względu na wartości przyrodnicze, historyczne i kulturowe, a głównie w celu zachowania w warunkach zrównoważonego rozwoju i popularyzacji tych wartości utworzono Wdecki Park Krajobrazowy. Na terenie parku znajduje się pięć rezerwatów przyrody, występuje tu wiele rzadkich gatunków roślin i zwierząt chronionych w ramach programu czynnej ochrony gatunków zagrożonych. Bory Tucholskie to też jedno z lepszych miejsc w Polsce na zbieranie grzybów, które potem urozmaicą nasze potrawy i zachwycą podniebienie.

Jezioro Kałębie

Bogactwo Borów Tucholskich to nie tylko lasy, ale również spora liczba jezior. Na terenie Kociewia znajduje się ich około 200, o różnej wielkości, jednak zawsze mają one dużą wartość dla turystyki i rekreacji. Największym z nich jest jezioro Kałębie, zwane również „kociewskim morzem”, często na jego wodach można obserwować zawody windsurfingowe.

Szlak kociewskich tras rowerowych

Jeśli nie kajakiem, to podróżować można też rowerem szlakami kociewskich tras rowerowych. Ich mnogość i różnorodność sprawia, że atrakcje przyrodnicze i kulturowe są na wyciągnięcie ręki, można planować długie eskapady albo krótkie wypady po bezdrożach, wzdłuż i wszerz całego Kociewia.

Arboretum Wirty

W prezentowaniu bogactwa przyrodniczego pomagają miejsca dostosowane do potrzeb turystów. Jednym z ważniejszych jest ogród dendrologiczny Arboretum Wirty. Jego początki datuje się na lata 70. i 80. XIX wieku. Jest to jedyny tego typu obiekt na Pomorzu, a niektóre z występujących tu roślin to największe okazy w całej Polsce. Z arboretum dostrzec można Wyspę Starościńską na Jeziorze Borzechowskim Wielkim – zachowały się na niej pozostałości zamku, który od XVI do XVIII wieku był siedzibą starostów.

Czekamy na Was!

Po całodziennym zwiedzaniu albo na całodzienny odpoczynek wśród lasów i jezior swe gościnne progi otwierają liczne gospodarstwa agroturystyczne. Regionalna kuchnia, domowe przetwory i wypieki sprawią, że pobyt w tych miejscach stanie się miłym wspomnieniem urlopowych chwil.

Miejscowości wypoczynkowe, takie jak: Tleń, Osie, Osiek, Ocypel, Lubichowo, Borzechowo czy Twardy Dół, idealnie wpisują się w trend ekoturystyki, czyli odpowiedzialnego podróżowania do naturalnych obszarów, bez ingerencji w stan środowiska naturalnego. Co ważne, czekają z niecierpliwością na wszystkich chcących zatrzymać się na chwilę i odetchnąć od codzienności.

autor: Emila Laskowska

Polecamy

Świętokrzyskie z psem

Zwiedzam Pomorskie z czworonogiem

Urlop na czterech łapach w Grudziądzu

Przeczytaj również

Zostaw komentarz