fbpx

Jak przygotować dom na przybycie kota, czyli kocię w nowym domu? Część II

Czas czytania: 4 minuty

Decyzja o powiększeniu rodziny o jej zwierzęcego członka podjęta. Teraz pora, by się do tego odpowiednio przygotować. Pozwoli to nam na uniknięcie stresu, a zwierzęciu na lepszą aklimatyzację w nowym miejscu. Co zrobić, by wszystko poszło zgodnie z planem – podpowiada Maria Salamon – behawiorysta zwierzęcy COAPE.

Jak zabezpieczyć dom przed przybyciem do niego kota?

W przypadku kota warto zastanowić się, czy nasze mieszkanie jest wystarczająco bogatym i ciekawym środowiskiem dla tego zwierzaka. Koty to zwinne drapieżniki, postrzegają przestrzenie pionowe jako naturalne do eksploracji. Musimy zatem zrozumieć, że nie unikniemy skakania po regale czy wskakiwania na stół. Możemy jednak wyposażyć się w dodatkowe półki, przeznaczone tylko dla kotów, dając im dodatkową przestrzeń do eksploracji środowiska. Tym trikiem możemy też powiększyć metraż mieszkania, oczywiście w mniemaniu naszego kota.

Powinniśmy też zabezpieczyć balkony i okna, czyli je osiatkować. Możemy zrobić to sami lub skorzystać z firm świadczących takie usługi. To bardzo ważna część przygotowań, ponieważ chodzi o bezpieczeństwo naszego zwierzaka. Jest bardzo prawdopodobne, że kot będzie lubił drapać meble (kanapy, fotele, tapicerowane zagłówki). Możemy uniknąć kłopotu, inwestując w narzuty i pokrowce.

Wróćmy jeszcze na chwilę do tego, jak zaaklimatyzować kota w nowym domu?

Tak jak wcześniej wspomniałam, przede wszystkim umożliwić mu swobodną eksplorację.

„Nie robić nic na siłę, dać kotu czas”.

Jeżeli mamy do czynienia z wrażliwym zwierzakiem, warto przemyśleć zastosowanie kocich feromonów na samym początku, aby dodać kotu pewności siebie. Musimy pamiętać, że nowe terytorium to dla kota jeden z większych stresorów.

Jak powinna wyglądać podstawowa kocia wyprawka?

Najważniejsza jest kuweta (https://pets-style.pl/kot/produkty/kuweta-dla-kota-rodzaje/) –im prostsza i większa, tym lepsza. Drapaki pionowe, drapaki poziome, kocia wieża, zabawki, żwirek, (https://pets-style.pl/kot/produkty/zwirek-dla-kota-rodzaje/) akcesoria do dbania o higienę jamy ustnej, szczotki do czesania, cążki do obcinania pazurów. Odradzam robienie potężnych zapasów jedzenia, bo możemy bardzo pomylić się co do gustu naszego mruczka. Miski i spodeczki.

Warto też kupić kilka różnych zabawek: myszki, wędki, piłeczki. Naturalnie, potrzebny nam też transporter. Musi być odpowiednio duży – kot musi móc się w nim swobodnie położyć. Musi też mieć okratowane drzwiczki, uniemożliwiające wystawienie łapki, a jednocześnie zapewniające odpowiednią cyrkulację powietrza. Sprawdź, co jeszcze kupić kotu. (https://pets-style.pl/kot/produkty/jak-przygotowac-kocia-wyprawke/)

Jakie miejsca będą najlepsze na legowisko oraz miski na wodę i jedzenie? A gdzie postawić drapak i kuwetę?

Legowisk potrzebujemy w zasadzie kilka. Ale nie ma się czym stresować, kot sam wybierze miejsca, w których będzie lubił odpoczywać. Jednym z jego legowisk na pewno będzie kanapa, innym może być nasłoneczniony parapet, nasze łóżko, fotel itd. Poobserwujmy naszego pupila i wtedy połóżmy w ulubione miejsca przeznaczony dla niego kocyk/legowisko.

Miski z jedzeniem nie powinny stać obok wody ani obok kuwety. Dzikie koty zawsze piją wodę ze źródła oddalonego od upolowanej zwierzyny, aby uniknąć ryzyka wypicia zatrutej wody (tak! Natura jest genialna). Doświadczenie opiekuna pokazuje też, że koty chętniej będą piły wodę z miseczek umiejscowionych gdzie indziej w mieszkaniu. Sprawdź, jak zachęcić koty do picia wody. (https://pets-style.pl/kot/dieta/mokra-karma-sposob-na-wode-w-diecie-kota/)

Dobrze mieć ich kilka, najlepiej ceramiczne (najbardziej higieniczne), szklane lub metalowe – metalowe mogą zachęcać kota do picia, imitując błyskami wody taflę naturalnego zbiornika.

Cześć kotów woli kocie fontanny albo picie z naszej szklanki lub bezpośrednio z kranu.

Jeśli chodzi o drapaki, to ustawmy ich najwięcej tam, gdzie sami najczęściej z kotem przebywamy, czyli np. w salonie.

Rośliny trujące dla kota, jakich powinniśmy unikać w domu?

Roślin toksycznych dla kotów jest bardzo wiele i zawsze dobrze jest sprawdzić informację na temat toksyczności w kilku źródłach. O toksyczności stanowi bowiem dawka i to, co na pozór nie szkodzi, może od środka truć organizm naszego kota długofalowo.

Z najbardziej popularnych roślin musimy rezygnować z tych cebulowych, czyli szafirków, tulipanów czy hiacyntów, tak popularnych wiosną.

Trującymi są też część fikusów i aloesów. Laikowi ciężko rozróżnić ich odmiany, dlatego osobiście nie mam takich roślin w ogóle.

Musimy też unikać skrzydłokwiatu, który często widuje się w naszym domach albo daje w prezencie.

Z kwiatów ciętych uważajmy na lilie (wysokotoksyczne), eustomy oraz liście eukaliptusa.

Bez najmniejszego lęku możemy sobie pozwolić na peperomię, grubosza (drzewko szczęścia) czy sukulenty. Możemy też pozwolić na podgryzanie szałwii, kopru czy bazylii.

Polecamy również:

Polecane produkty:

Pani Pupilowa – Maria Salamon – behawiorystka zwierząt towarzyszących COAPE, zafascynowana tematem kociej i psiej komunikacji, pasjonatka szkolenia zwierząt metodami pozytywnymi, pomaga opiekunom w modyfikacji zachowań problemowych. Prywatnie – opiekunka dwóch adoptowanych kotów i psa: Szyszki, Broszki i Żuczka. Więcej na panipupilowa.pl.

Przeczytaj również

Zostaw komentarz