PETS STYLE
  • Aktualności
  • Diamenty Zoologii
  • Pies
  • Kot
  • Akwarystyka
  • Ptaki & Gryzonie
  • Lifestyle
  • Quiz
KotProdukty dla kotów

Na tropie żwirku idealnego – gama PureCat marki Zolux

przez Pets Style 4 marca, 2021

Wybór odpowiedniego żwirku stanowi nie lada wyzwanie dla świeżo upieczonych kocich właścicieli. Posiadacze kotów mają w tym względzie swoje wymagania, nie ulega jednak wątpliwości, że najwięcej do powiedzenia mają sami podopieczni.

Aby jak najpełniej odpowiedzieć na zróżnicowane potrzeby kotów dotyczące tego kluczowego elementu kociej wyprawki, marka Zolux stworzyła linię PureCat, obejmującą aż 13 różnych produktów. Na tropie żwirku idealnego znajdziemy żwirki o różnych właściwościach, zarówno roślinne, jak i mineralne czy silikonowe.Szeroki wachlarz dostępnych produktów z pewnością pozwoli dokonać wyboru, który usatysfakcjonuje obie strony.

Doskonałym rozwiązaniem dla osób, którym leży na sercu troska o środowisko, są żwirki roślinne PureCat, dostępne w wersji zbrylającej i naturalnej. Ten rodzaj ściółki ulega biodegradacji i może być kompostowany. Żwirki roślinne marki Zolux charakteryzują się wysoką chłonnością oraz świeżym, sosnowym aromatem.

Z kolei silikonowy żwirek PureCat w postaci przezroczystych kryształków nie tylko błyskawicznie pochłania wilgoć i zapachy, ale też posiada naturalne właściwości antybakteryjne. Dostępny jest w wersji bezzapachowej lub lawendowej, a także w postaci drobnoziarnistej, która idealnie sprawdzi się w przypadku kociąt i wrażliwych kotów, które nie przepadają za twardym podłożem.

Wśród żwirków mineralnych PureCat możemy wybrać pomiędzy ściółkami z naturalnej gliny bentonitowej, atapulgitowej lub z hormitu. Tę pierwszą wyróżniają silne właściwości zbrylające, tę drugą – absorbujące. Kwiatowy aromat pozwala zneutralizować zapachy, a tym samym zwiększyć komfort użytkowania przez koty, które mają niezwykle wyczulony zmysł węchu. Innowacją w przypadku żwirków zbrylających jest zastosowanie niezwykle lekkiego hormitu, dzięki któremu zyskujemy produkt ekonomiczny i wygodny w transporcie.

PureCat Premium

Na szczególną uwagę zasługuje ultralekki żwirek mineralny PureCat Premium, wyróżniony przez ekspertów w plebiscycie Diamenty Zoologii 2019, który podbił również serca konsumentów i zdobył statuetkę Sfinksy 2020. Żwirek, stworzony z naturalnej gliny z hormitu, posiada bardzo silne właściwości zbrylające, które wydłużają okres jego użytkowania, a tym samym zmniejszają zużycie. Charakteryzuje się też wysoką chłonnością, dochodzącą do 300%, co oznacza, że 1 m3 żwiru wchłania do 3 m3 płynu.

Dzięki niezwykłej wydajności opakowanie o pojemności 16 l wystarcza nawet do 90 dni regularnego użytkowania. PureCat Premium to też żwirek praktyczny i wygodny w użyciu dzięki opakowaniu, które można wielokrotnie otwierać i zamykać. Jest w 99 procentach bezpyłowy i nie przyczepia się do kocich łap, co pozwala zachować czystość również w otoczeniu kuwety. W kontakcie z moczem granulki uwalniają przyjemny dla otoczenia, delikatny aromat o nazwie „zen”, który neutralizuje nieprzyjemne zapachy.

PureCat Premium nie tylko zapewnia komfort nawet najbardziej wrażliwym i wymagającym kotom, ale też pozwala zadbać o ochronę środowiska (żwirek emituje ok. 70% mniej CO2 niż jego tradycyjne odpowiedniki).

Czy znalazłeś już idealny dla swojego kota żwirek PureCat Premium?

materiał sponsorowany
www.zolux.pl

4 marca, 2021 0 Komentarze
1 FacebookTwitterLinkedinWhatsappEmail
PiesPorady

Czy pies powinien spać w naszym łóżku?

przez Pets Style 2 marca, 2021

Relacje psów i ludzi ewoluują. Zacierają się tradycyjne granice pomiędzy właścicielem a zwierzakiem. Jedną z tych zmian jest fakt, że coraz więcej ludzi pozwala swoim psom spać w swoich łóżkach.

Czy wpuszczanie psa do łóżka to dobry pomysł? Jak najlepiej to zrobić? Zapewne nie jest Ci obca sytuacja, w której pies pcha się do Twojego łóżka. I wtedy zaczynasz się zastanawiać, czy pozwalać pupilowi na spanie obok siebie, czy może jednak wyprosić go do jego legowiska. Rozważamy kilka za i przeciw.

Zalety spania z psem w łóżku

  • Śpimy każdej nocy z najlepszym przyjacielem.
  • Psy są jak termofor z gorącą wodą, która nigdy się nie ochładza, są więc idealnym towarzyszem na mroźną zimową noc.
  • Wspólne dzielenie łóżka jest idealnym sposobem na pogłębienie relacji.
  • Pies w łóżku pomaga nam redukować stres i ma działanie uspokajające. Daje nam poczucie bezpieczeństwa, poprawia nastrój i pozwala budować poczucie pewności siebie.

„Istnieją badania dowodzące, że ludzie śpiący ze swoimi psami szybciej się rozluźniają i przez to szybciej zasypiają.”

  • Niektórzy właściciele twierdzą, że rytmiczny oddech ich pupila działa jak środek nasenny, który pomaga się wyciszyć i zrelaksować. Nie dotyczy to oczywiście osób, których psy są nerwowe lub bojaźliwe i na najmniejszy nawet ruch reagują szczekaniem.

„Naukowcy z Instytutu Weterynaryjnego Uniwersytetu Kalifornijskiego dowiedli, że spanie z psem działa na człowieka, niczym szczepionka uodparniająca. W nocy zwierzak przekazuje właścicielowi nie tylko swoją dobrą energię, ale też przeciwciała, które chronią przed przeziębieniem, chorobami dróg oddechowych i zatruciami pokarmowymi”.

Wady spania z psem w łóżku

  • Psy potrafią całkiem nieźle rozpychać się w nocy. O ile nie stanowi to problemu, gdy dzielimy łóżko z małym zwierzakiem, o tyle w przypadku dużego, ciężkiego psa możemy mieć problem, żeby się wyspać.
  • Mają też inny rytm snu i dużo częściej wybudzają się w nocy, zmieniając pozycję.
  • Potrafią też zaskakująco głośno chrapać. A to wszystko może negatywnie wpłynąć na jakość naszego snu.

„Badania amerykańskich naukowców wykazały, że kobietom podczas snu bardziej przeszkadzają ich partnerzy niż psy.”

  • Nie zaliczają się do najbardziej higienicznych stworzeń. Psy nie noszą ubrań i nie kąpią się zbyt często. Dodatkowo uwielbiają obwąchiwać, a nawet zjadać różne, z naszego punktu widzenia często obrzydliwe, rzeczy. Oprócz błota mogą przynieść ze spaceru wirusy, bakterie, grzyby czy różnego rodzaju pasożyty. Oczywiście, istnieje mnóstwo sposobów na to, by życie z psem było możliwie higieniczne i zdrowe. Nie znaczy to jednak, że można zapominać o zagrożeniach.
  • Psy często intensywnie gubią sierść i rozsiewają różnego rodzaju alergeny. Dlatego w przypadku alergików zapraszanie psa na noc do łóżka nie jest najlepszym pomysłem.
  • Wielu właścicieli uważa, że spanie z psem w jednym łóżku może doprowadzić do starć o dominującą pozycję w stadzie. Czworonóg, który wyleguje się w tym samym miejscu co właściciel, może rościć prawa do roli samca alfa.

Pies musi mieć swoje legowisko

Bez względu na to, czy pozwalamy psu w nocy wskakiwać na nasze łóżko, czy nie, pies musi mieć swoje wygodne i bezpieczne miejsce do odpoczynku. W przeciwnym razie może uznać łóżko za swoje i zacząć decydować, kto może na nim spać, a kto nie. Wybór legowiska dla psów na rynku jest przeogromny, o czym pisaliśmy w artykule jak wybrać legowisko dla psa. 

Powinniśmy stosować polecenie słowne, którym wyraźnie zapraszamy psa na łóżko, oraz takie, po którym pies bezwzględnie musi je opuścić.

Decyzja należy do Ciebie

Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na pytanie, czy pozwolić spać zwierzakowi w łóżku. Wiele zależy od tego, jakiego mamy psa i jakie są nasze oczekiwania. Spanie z małym pieskiem, który nie będzie się rozpychał, tylko spokojnie grzał nam stopy, zamiast kłaść się na nich, odcinając nam krążenie, może być całkiem przyjemne.

Natomiast noc spędzona z psem, który chrapie i ma niespokojny sen, może okazać się prawdziwym koszmarem. Nie bez znaczenia powinny być też kwestie higieny i zdrowia. Z drugiej jednak strony spanie z psem może przynieść też wiele korzyści, jak pogłębianie więzi, relaks. Każdy więc sam powinien rozważyć wszystkie za i przeciw i podjąć świadomą decyzję, czy chce zaprosić psa do łóżka, czy nie.

A czy Ty śpisz ze swoim psem w łóżku? Daj znać w komentarzu pod postem na FB.

Przejdź na Facebook

Facebook

autor: Agnieszka Baranowska

Dowiedz się co myśli o tym behawiorysta – czytaj dalej w zimowym numerze Pets Style

2 marca, 2021 0 Komentarze
0 FacebookTwitterLinkedinWhatsappEmail
KotRasy kotów

Koty dla aktywnych, czyli wulkany energii zamknięte w czterech ścianach

przez Pets Style 1 marca, 2021

Na całym świecie, również w Polsce, możemy spotkać kilkadziesiąt kocich ras. Ta niesamowita różnorodność wynika w większej części z celowej, przemyślanej hodowli, a poniekąd również z wybuchających tu i ówdzie naturalnych mutacji. 

Mamy rasy długo- i krótkowłose, reksy, czyli te z falowanym czy kręconym futrem oraz koty bez futra. Są rasy duże i rasy stosunkowo małe; eleganckie, kompaktowe lub masywne w budowie; koty zwinne, skoczne, bardzo aktywne, ale też spokojne i zrównoważone. Te z ogonem i te bez ogona.

Co w takim razie sprawia, że wybieramy kota tej, a nie innej rasy? Po pierwsze – jego uroda, po drugie – mam nadzieję, charakter. W obu tych kwestiach każdy wielbiciel kotów ma swoje upodobania i osobiste potrzeby.

Dziś o kotach nadaktywnych fizycznie, ale również społecznie, czyli takich, które nie mogą długo usiedzieć w jednym miejscu lub przejawiają permanentną potrzebę brania udziału we wszystkim, co dzieje się w domu.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie box-Cornish-rex-1024x576.jpg

Cornish rex

Niewątpliwym numerem jeden jestkornwalijski reks Prima Ballerina z falami na ciele. To bez wątpienia kot niecodzienny, niespotykany, niezwykle elegancki i eteryczny. Sprawia wrażenie istoty szlachetnej, wytwornej i dostojnej, a jednocześnie subtelnej i niesamowicie delikatnej. 

Zachwyca nie tylko swoją urodą, ale również, a może przede wszystkim, charakterem i temperamentem. Choć trzeba przyznać, że nie jest to kot dla każdego. Jest bardzo wymagający, gadulski i żywy, przez to, że jest ciekawski, wszędzie go pełno.

To kot wesoły, który ma w sobie coś szelmowskiego. Domaga się ciągłego kontaktu z człowiekiem, jest wręcz namolny. Zrzucany z kolan wraca na nie jak bumerang z prędkością wiatru. Swoich właścicieli obdarza niespotykaną wiernością i, co ciekawe, przywiązuje się zazwyczaj w równym stopniu do wszystkich domowników.

Macha radośnie ogonem i chętnie aportuje zabawki, jest zawsze skory do figli i głupot, biega dosłownie po ścianach, przeszkody dla niego nie istnieją, każdą może pokonać. Szybka nauka i podglądanie, jak na przykład otwierać drzwi to dla kornwalijskiego reksa pestka. Jest niezwykle sprawny, ruchliwy i wysportowany.

Najprościej można ująć to tak: cornish rex to nastolatek, który nigdy nie dorasta i tym bardziej nigdy się nie starzeje.

Zodiakalny Bliźniak, wieczny chłopiec (lub dziewczynka). Przez to, że jest bardzo aktywny, ciągle szuka towarzystwa innych domowników i rozmawia z nimi cienkim, przeciągłym głosem.

Uwielbia uczestniczyć we wszystkich pracach domowych, więc jeśli dzieje się coś ciekawego jednocześnie w dwóch częściach domu, nasz cornish rex jest rozdarty – biega, kłóci się i dyskutuje. Nawet gdy śpi, towarzystwo ludzi jest mu konieczne i niezbędne, chyba tylko do oddychania.

Jest doskonałym towarzyszem dzieci, może właśnie dlatego, że sam zachowuje się jak dziecko. Rozpiera go niespożyta energia. Jego żywiołem są szalone gonitwy, zabawa „w chowanego” czy w berka. To kot bardzo absorbujący – domaga się kontaktu, a w młodym człowieku widzi bratnią duszę, skorą do podobnych dowcipów.

Kornisze nie powinny na długo i codziennie zostawać same w domu, ponieważ wszechogarniająca nuda jest ich najgroźniejszym wrogiem, zabijającym radość życia i zmieniającym psychikę tego wspaniałego kota. Rozwiązaniem są dwa kornisze, które świetnie zajmą się sobą pod nieobecność ludzi. Nie spodziewajmy się jednak, że po powrocie do domu obydwa dadzą nam spokój.

Kot abisyński

To taka mała puma i zdecydowany aktywista, więc śmiało można go umieścić na drugiej pozycji. Kot pięknej urody, trochę dziki, trochę uparty i trochę pierwotny. Ma silnie zarysowaną osobowość i jest nieprzeciętnie inteligentny. Jeśli uda nam się pozyskać jego sympatię, stworzymy mu odpowiednie warunki życia i zaspokoimy jego ogromną potrzebę przestrzeni, to nasze relacje wejdą na wyższy poziom i przerodzą się w przyjaźń do końca życia.

Kot abisyński to zapalony łowca, zatem w domu nie uchowa się żaden komar czy mucha.

Kocha polowanie na owady, odbijanie się od ścian czy aportowanie zabawek. Jest czujny, aktywny i skory do harców. Z ciekawością podąża za swoim opiekunem, obserwując każdy jego ruch. Lubi zwracać na siebie uwagę.

Potrzebuje przestrzeni, ale również, a może przede wszystkim, wysokości. Jest typowym kotem penetrującym i nadrzewnym, kocha wysokie gałęzie i wspinaczki. Wysoki pod sam sufit drapak czy półki zawieszone na różnych wysokościach są mu zatem potrzebne do szczęścia i samorealizacji jak powietrze. Jego żywiołowość i dynamika w połączeniu z giętkim ciałkiem i sprężystymi, zgrabnymi ruchami składają się na wręcz cudowną istotę.

Chętnie uczy się i podejmuje wyzwania, takie jak: szukanie smakołyków, aportowanie zabawek, agility czy ćwiczenia z klikerem. Nie jest natomiast kotem zbyt gadatliwym czy głośnym.

Powinniśmy pamiętać, że kot tej rasy jest jak Forrest Gump, musi biec przed siebie, nie wiadomo gdzie, dokąd i dlaczego, po prostu musi, zatem zabezpieczenia drzwi, okien i balkonów są bezwzględnie konieczne.

Turecka angora

Turecka angora to jedwabna elegancja na ośmiu nogach zajmująca trzecie miejsce wśród kotów aktywnych. To bardzo stara, naturalna rasa. W nowej dla siebie sytuacji angora najczęściej zachowuje dystans i rezerwę, jest kotem czujnym i ostrożnym. Potrzebuje stanowczego i konsekwentnego opiekuna, wobec którego będzie czuć respekt, ale też darzyć go głębokim zaufaniem. Jest kotem szczególnie inteligentnym. Rozstawi domowników po kątach, jeśli mu na to pozwolą. Ma szczególne poczucie humoru i niezwykłą osobowość.

Angora przywiązuje się mocno do swojego opiekuna.

Ten kot jest szalenie zainteresowany wszystkim, co dzieje się w domu, ma ogromną potrzebę niesienia pomocy, nawet nieproszony. Otworzysz szafę, a tam już czeka na Ciebie kot chętny do pomocy, otworzysz lodówkę – angora już czeka.

Długie, samotne wieczory przejdą do lamusa, bo od tej chwili wszystkie filmy na Netfliksie obejrzycie wspólnie. Przeciągłe, głośne mruczenie i nieustanne domaganie się pieszczot to typowe zachowanie kota tej rasy. Angora kocha każdy pozytywny kontakt ze swoją ludzką rodziną. Właściciele tych kotów twierdzą, że są one wierniejsze od psów.

Angora uwielbia też biegać. Wymyśla wyimaginowane zdobycze, na które poluje, ścigając je po całym domu. Tak jak cornish rex z łatwością wskakuje na najwyższe półki, aby z góry dostojnie obserwować i sprawować swoje rządy. Nie sposób zignorować jego obecności. Musi być nieustannie w centrum uwagi. Wierzy, że jest pępkiem świata.

Kot rosyjski

Miejsce czwarte zajmuje kot rosyjski, czyli cwaniak z uśmiechem Mona Lisy. Stalowoszare futro z księżycowym, srebrnym blaskiem, magia zielonych oczu, głębokie przywiązanie do opiekuna, spryt, inteligencja i naturalna radość życia to cechy bodaj najbardziej charakterystyczne dla tej pięknej rasy.

Natura obdarzyła go sowicie w zwinność, szybkość i skoczność. Potrafi skakać i daleko, i wysoko. Lubi gonitwy, ale nie należy do długodystansowców. Aktywność fizyczna kurczy się wraz z wiekiem, ale i tak uważany jest za kota bardzo aktywnego w porównaniu z wieloma rasami nieaktywnymi lub aktywnymi inaczej.

Kot rosyjski potrzebuje rozrywek zarówno fizycznych,
jak i intelektualnych.

Lubi dostawać ambitne zadania, inaczej zaczynają mu chodzić po głowie głupie pomysły. Aby utrzymać w ryzach nieposkromioną ciekawość i potrzebę eksploracji terenu, można chodzić z nim na długie spacery, prowadząc go na smyczy.

„Rusek” potrafi obserwować i szybko wyciąga wnioski ze swoich obserwacji, uczy się błyskawicznie. Spryt i błyskotliwa inteligencja to silny oręż. Otworzenie drzwi czy szuflady z karmą nie stanowi dla niego najmniejszego problemu. Nie ma rzeczy, którą moglibyśmy zachować w tajemnicy przed naszym pupilem, np. schować coś tak, aby nie zauważył. To niemożliwe. Ten kot widzi i słyszy wszystko. Jest jak mały, niebieski mentalista.

Przywiązanie kota rosyjskiego do opiekuna jest tak silne, że można go określić tylko jednym słowem – jest jak cień. Jest zawsze z tobą, zawsze przy tobie, w sposób empatyczny odbiera całą człowieczą istotę. Cień towarzyszy ci wszędzie i nie schowasz się przed nim. To właśnie „rusek”.

Kot syjamski i orientalny

Kot syjamski i orientalny to w teorii dwie rasy, w praktyce zaś to jeden standard, jeden temperament. To nasz numer pięć w zestawieniu kocich aktywistów.

Żartobliwie określa się je jako koto-psy. Wyjątkowo dobrze nadają się do życia społecznego, wykazują silne zachowania socjalne, wobec czego bardzo przychylnie patrzą na towarzystwo, na przykład drugiego kota swojej rasy. Świetnie dogadują się również z psami, bo to od nich zapewne podpatrzyły, co można zyskać, pozwalając na założenie sobie smyczy – spacer! Tak, koty orientalne i syjamskie uwielbiają spacery. Podczas spacerów mogą w końcu zaspokoić swoją egzotyczną, nieposkromioną ciekawość świata.

Są stworzeniami wesołymi, lubiącymi zabawy w grupach. Aportują zupełnie jak pies, a motywacją jest dla nich chęć dobrej zabawy. Są bardzo uczuciowe i przywiązane do swojego opiekuna. Nie lubią, gdy zostawia się je same, zatem chodzą za swoim opiekunem wszędzie. Tym również przypominają psy.

„Syjam” i „orient” to typowi ekstrawertycy.

Uzewnętrzniają wszystko, co się da. Dowiesz się o każdej jego myśli, emocji i stanie ducha, jakie nimi targają w danym momencie. Ich aktywność ma charakter wielowymiarowy, lubią biegać, ganiać się i bawić zarówno z opiekunem, jak i między sobą.

Jednak przejawem ich największej, niewyobrażalnej wprost aktywności, która nie ma sobie równych, jest gadulstwo. Tak, gadulstwo. To koty, którym praktycznie nie zamyka się buzia. Ciągle mają coś do powiedzenia, a jakby tego było mało, używają dźwięku i tonacji przypominającej zdecydowanie bardziej beczenie owiec na hali niż kocie miauczenie.

autor: Anna Wilczek

Polecamy:

  • Kot perski
  • Maine coon
  • Kot sfinks

1 marca, 2021 0 Komentarze
4 FacebookTwitterLinkedinWhatsappEmail
Ptaki & Gryzonie

Królik i zając – podobni, a jednak różni

przez Pets Style 24 lutego, 2021

W Polsce występują trzy gatunki z rodziny zającowatych, są to: królik europejski, zając szarak i zając bielak. Najbardziej popularny w naszym kraju jest zając szarak. Pomimo że wszystkie trzy gatunki należą do jednej rodziny, mają zupełnie inny wygląd, behawior, a nawet sposób rozrodu i zajmowania się młodymi.

Królik i zając – budowa ciała

Zające są zdecydowanie większe, ich długość ciała może osiągać nawet 75 centymetrów, dla porównania króliki mierzą około 50 centymetrów (oczywiście należy pamiętać, że w artykule odnosimy się do zwierząt dziko żyjących, a nie hodowlanych).

  • Zając charakteryzuje się smukłą budową ciała, długimi uszami i wagą do sześciu kilogramów. Umaszczenie zajęcy jest szarobrunatne z białą okrywą na brzuchu.
  • Królik natomiast jest bardziej krępy, ma krótkie, mięsiste uszy i wagą nie przekracza dwa i pół kilograma. Ich umaszczenie jest podobne do zajęcy, również przybiera barwę szarobrunatną.

Gdzie i jak mieszkają?

  • Popularny szarak zamieszkuje tereny otwarte i rolnicze, lubi miedze. Nie buduje nor, raczej wykorzystuje płytkie zagłębienia zbudowane przez inne gatunki, preferuje samotny tryb życia. Jedynie w okresie godowym można je spotkać w towarzystwie innych przedstawicieli gatunku. Zając żyje na dużych, otwartych przestrzeniach. Żeruje głównie nocą
  • Króliki natomiast żyją w stadach, łącząc się wewnątrz nich w pary. Królik zamieszkuje również tereny otwarte, jednak, w przeciwieństwie do zająca, buduje nory i tunele. Królik nie oddala się od własnego legowiska. Żyje głównie na obrzeżach lasów, w parkach. Zamieszkuje tereny osłonięte, często w sąsiedztwie ludzi.

Młode osobniki

  • Zające są zagniazdownikami, dlatego ich młode rodzą się owłosione, z otwartymi oczami. Pozostają w gniazdach przez około cztery tygodnie, a samica odwiedza młode raz na dobę tylko po to, aby je nakarmić, co zajmuje jej mniej więcej pięć minut. Pozostałą część dnia muszą radzić sobie same.

Gniazda zajęcy znajdują się na otwartych terenach w niewielkich zagłębieniach. Stąd bardzo często w okresie rozrodczym znajdujemy „opuszczone” maluchy leżące po prostu na ziemi. Pamiętajmy, żeby takich maluchów nie dotykać, nie płoszyć i nie próbować ich zabierać. Ich matka na pewno jest gdzieś w pobliżu!

  • Króliki są natomiast gniazdownikami, dlatego ich młode rodzą się ślepe, głuche i bez owłosienia, są więc całkowicie zależne w pierwszych tygodniach życia od matki, która podobnie jak u zajęcy przychodzi tylko raz na dobę do nory.

Gniazda królików znajdują się pod ziemią, zwierzęta wykopują nory w okolicy drzew i krzewów. W przeciwieństwie do zajęcy preferują ukrycie się przed drapieżnikami niż ucieczkę.

autor: lek. wet. Szymon Najdora

Przeczytaj inne artykuły w zimowym numerze Pets Style

24 lutego, 2021 0 Komentarze
0 FacebookTwitterLinkedinWhatsappEmail
Dieta kotaKot

Mokra karma – sposób na wodę w diecie kota

przez Pets Style 23 lutego, 2021

Mokra karma dla kota, czy pomoże w odwodnieniu? Koty to zwierzęta, u których stosunkowo często dochodzi do odwodnienia. Wiąże się to z niechęcią tych zwierząt do picia wody z misek. Jak nie doprowadzić do odwodnienie u kota? Skąd bierze się problem? Jak zachęcić kota do picia i po jaką karmę sięgać?

Czym jest odwodnienie u kota i jakie są jego objawy

Odwodnienie kojarzy się głównie z utratą wody, ale tak naprawdę to coś więcej! Razem z wodą zwierzę traci ważne elektrolity: chlorek potasu oraz chlorek sodu.

Każdy opiekun kota powinien znać symptomy wskazujące na odwodnienie u kota.

Objawy odwodnienia u kota:

  • dyszenie,
  • suchość dziąseł,
  • apatię,
  • spadek apetytu,
  • podwyższenie tętna,
  • zmniejszoną elastyczność skóry.

Skontaktuj się z lekarzem weterynarii, jeżeli zauważysz u zwierzęcia wyżej wymienione objawy.

Zastanawiasz się, jak ocenić stopień odwodnienia u kota. Jednym z łatwiejszych dla opiekuna sposobów jest sprawdzenie elastyczności skóry. W tym celu ściśnij skórę w okolicy łopatek kota i delikatnie ją unieś, tworząc „namiot”. Gdy puścisz – skóra wraca na miejsce. O stopniu odwodnienia u kota świadczy tempo, w jakim się to dzieje. Jeśli zwierzę jest odpowiednio nawodnione, skóra natychmiast układa się w okolicy łopatek. Natomiast skóra utrzymująca się lub powoli wracająca na swoje miejsce świadczy o konieczności wizyty u weterynarza.

Dyszenie i apatia to objawy odwodnienia u kota.

Odwodnienie u kota

Przyczyny odwodnienia u kota

Przyczyn odwodnienia u kotów jest kilka, dlatego każdy przypadek wymaga odpowiedniej diagnostyki. Najczęstszą przyczyną jest niedostateczne spożycie wody, ale powodem mogą być także:

  • przegrzanie,
  • zwiększona aktywność fizyczna,
  • wymioty lub biegunka,
  • cukrzyca,
  • nadczynność tarczycy,
  • niewydolność nerek.

Odwodnienie zdarza się także u kotek karmiących lub zwierząt starszych.

Jak monitorować pobór wody przez kota?

Na co dzień wielu opiekunów po prostu uzupełnia wodę w misce swojego kota. Zwykle nie mierzymy jej w mililitrach i nie sprawdzamy, ile płynu wylewamy podczas zmiany wody. Postaraj się jednak codziennie napełniać miskę do tego samego poziomu i każdego dnia przed uzupełnieniem wody oceniać poziom jej ubytku. Jeżeli Twój kot je morką karmę, prawdopodobnie otrzymuje odpowiednią ilość płynów i nie będzie musiał pić dodatkowej wody.

Ile wody powinien pić kot?

Dorosłe koty powinny pić mniej więcej taką samą ilość wody każdego dnia i jest średnio 60 ml/kg masy ciała dziennie. Oznacza to, że kot o wadze 3 kg powinien wypijać około 180 ml wody dziennie. Pod uwagę trzeba wziąć jednak dietę kota. Osobniki spożywające karmę mokrą dla kota mogą wypijać jedynie 20 ml wody z miski i zaspokajać zapotrzebowanie na wodę dzięki płynom zawartym w puszkach lub saszetkach z karmą.

Mokra karma a odwodnienie u kota

Suche karmy dla kotów zawierają od 7 do 12 procent wody, podczas gdy karmy mokre dla kotów mogą zawierać jej nawet 80 procent. Wynika z tego, że zwierzęta spożywające jedynie karmę suchą często nie otrzymują tyle wody, co koty, które jedzą głównie karmę mokrą dla kota. Wielu lekarzy weterynarii skłania się zatem ku żywieniu kotów karmą mokrą lub przynajmniej okazjonalnemu podawaniu takich posiłków. Pamiętaj, że jako opiekun musisz zadbać o stały dostęp do czystej wody i codzienne monitorować, ile jej kot wypił.

Mokra karma dla kota może zawierać aż 80% wody.

Woda w podróży

Pamiętaj, że podróżowanie jest dla większości kotów bardzo stresujące. Część z nich cierpi na chorobę lokomocyjną, która powoduje nudności i wymioty prowadzące do odwodnienia u kota. Odwodnić może także stres i niska wilgotność podczas podróży samolotem. Przed wyruszeniem w podróż upewnij się, że masz wystarczająco dużo wody pitnej dla siebie i swojego kota. Zabierz wodę, do której Twój kot jest przyzwyczajony, bo koty to wybredni konsumenci. Zwierzę może nie chcieć pić płynu, który pachnie lub smakuje inaczej niż zwykle. Zapakuj też miskę na wodę.

Jak zachęcić kota do picia?

  1. Nakłonienie kotów do picia bywa wyzwaniem! Zwykle świetnym sposobem okazuje się coś pysznego – np. puszka ulubionej mokrej karmy dla kota.
  2. Niektóre koty wolą pić bieżącą wodę, dlatego wielu lekarzy sugeruje zakup fontanny, która może zachęcić zwierzę do picia. Podobnie działa okazjonalne picie wody z kranu.
  3. Koty mają wrażliwe wąsy, dlatego Twój pupil może preferować szersze i płytkie miski.
  4. Spróbuj wrzucić kilka kostek lodu do miski z wodą lub dodać do wody sok z konserw rybnych lub karmy dla kotów w puszkach, ewentualnie możesz także użyć suplementu elektrolitowego o smaku mięsa (możesz go kupić w sklepie zoologicznym).

Jeśli kiedykolwiek zauważysz, że Twój kot pije więcej lub mniej niż zwykle, skontaktuj się z lekarzem weterynarii.

  1. Pamiętaj, żeby codziennie monitorować spożycie wody przez kota.
  2. Zachęcaj kota do picia, stosując wszystkie dostępne metody.
  3. Poziom odwodnienia możesz ocenić, sprawdzając elastyczność skóry.
  4. Koty bywają przywiązane do swojej wody i mogą nie chcieć pić innej (która ma inny posmak lub zapach).
  5. Karmy mokre dla kota zawierają nawet 80 procent wody, dlatego koty jedzące tego rodzaju pokarm nie muszą wypijać dużych ilości wody z miski.
  6. Zapotrzebowanie dzienne na wodę u kota to około 60 ml/kg masy ciała.

23 lutego, 2021 0 Komentarze
1 FacebookTwitterLinkedinWhatsappEmail
PiesŻywienie psa

Przez żołądek do zdrowia seniora!

przez Pets Style 19 lutego, 2021

Karma dla psa seniora

Wydaje Ci się, że Twój pupil jeszcze wczoraj był wesołym szczeniakiem? Te cudowne wspomnienia zostaną z Wami na zawsze, czas jednak zrozumieć, że minęło kilka lat. Twój czworonóg stał się seniorem! Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by jesień psiego życia była zdrowa i pełna radości. Podstawą jest odpowiednie żywienie!

Starsze psy potrzebują karmy najwyższej jakości, która zapewni im wszystkie niezbędne składniki. Z myślą o takich czworonogach powstały karmy GOSBI Exclusive Senior, Exclusive i Exclusive Grain Free Senior. Marka GOSBI gwarantuje naturalne oraz świeże składniki od lokalnych dostawców. W ich produktach mięso to mięso, bez produktów ubocznych, konserwantów oraz barwników!

Jako opiekun seniora pamiętaj, że zapotrzebowanie psa na białko rośnie wraz z wiekiem. Wbrew wcześniejszym poglądom zdrowe psy nie potrzebują jego ograniczania. Szacuje się nawet, że niektóre osobniki wymagają aż 50% białka więcej niż w młodości, by utrzymać masę mięśniową. W karmie GOSBI dla seniora znajduje się go aż 27%. Niestety układ pokarmowy psiego seniora gorzej wchłania składniki odżywcze, dlatego tak ważna jest m.in. strawność białek, która w przypadku karm GOSBI wynosi ponad 94%. Zdrowemu trawieniu sprzyja także odpowiednia zawartość włókna, które pozytywnie wpływa na florę jelitową, podobnie jak zawarte w karmie prebiotyki.

Aż 20% starszych psów cierpi na chorobę zwyrodnieniową stawów. Producent karmy nie zapomniał zatem o tak ważnym wspomaganiu stawów seniora, dlatego w bogatym składzie karmy znajdziemy glukozaminę, chondroitynę oraz kwasy omega-3 oraz omega-6, mające działanie przeciwzapalne. W kontekście profilaktyki chorób stawów ważna jest prawidłowa masa ciała psa, dlatego jeżeli Twój czworonóg ma nadwagę, sięgnij po karmę GOSBI Original Light & Senior, stworzoną z myślą o utrzymaniu prawidłowej masy ciała.

Zioła w diecie psa seniora

W diecie psów warto stosować zioła, które pozytywnie wpływają na ogólną kondycję organizmu. Marka GOSBI stworzyła formułę Provital (zastosowaną np. w GOSBI Grain Free Senior i w każdej karmie linii Exclusive i Exclusive Grain Free), która zawiera:

  • ekstrakt z mniszka lekarskiego, który działa moczopędnie oraz wspomaga pracę wątroby,
  • ekstrakt z rozmarynu, który działa jak przeciwutleniacz i jest bogaty w żelazo,
  • suszony rumianek, który wspiera procesy trawienne,
  • ekstrakt z oregano o właściwościach przeciwdrobnoustrojowych.

Podeszły wiek nie oznacza choroby! Zadbaj o potrzeby żywieniowe swojego czworonoga i podaruj mu prawidłowo funkcjonujące stawy, serce oraz układ pokarmowy.

Materiał sponsorowany

Przeczytaj inne artykuły w zimowym wydaniu Pets Style

19 lutego, 2021 0 Komentarze
0 FacebookTwitterLinkedinWhatsappEmail
KotProdukty dla kotów

Jak przygotować kocią wyprawkę?

przez Pets Style 17 lutego, 2021

Zanim w naszym domu pojawi się nowy koci lokator, powinniśmy zadbać o to, aby poczuł się u nas jak najlepiej. Czego, poza miłością członków rodziny, potrzebuje każdy mały futrzak? Poniżej znajdziecie wskazówki, co powinna zawierać kocia wyprawka.

Co jedzą małe kotki?

Zacznijmy od podawania karmy, którą zwierzak był dotąd karmiony i dopiero gdy oswoi się z nowym miejscem, stopniowo wprowadzajmy zmiany. W ten sposób ograniczymy ryzyko problemów trawiennych, które byłyby dla kociaka dodatkowym stresem.

Warto mieć w domu zarówno mokrą, jak i suchą karmę, dopasowaną do wieku i wielkości czworonoga. Pamiętajmy też, że karma sucha nie powinna stanowić więcej niż 25% dziennego zapotrzebowania, a także o tym, że mokra karma w dużym stopniu pokrywa dzienne zapotrzebowanie na wodę i że musi być podawana świeża, w temperaturze pokojowej.

Wybierajmy pokarm wysokomięsny i lekkostrawny, o wysokiej zawartości tauryny i potrzebnych do rozwoju witamin i mikroelementów, zwłaszcza wapnia.

Jeśli zamierzamy karmić kotka mieszankami BARF, pamiętajmy, aby stopniowo wprowadzać surowe mięso, oczywiście z dodatkową suplementacją witamin, minerałów i koniecznie tauryny. Jeżeli nie mamy doświadczenia w tym zakresie, poprośmy o opinię lekarza weterynarii lub pracownika sklepu zoologicznego.

Miski dla kota

Miski to podstawa kociej wyprawki i warto, aby był to przemyślany zakup. Nie muszą być duże, wystarczy pojemnik o pojemności 0,2–0,3 l na karmę oraz 0,3–0,4 l na wodę.

W sklepach znajdziemy miski:

  • plastikowe,
  • metalowe,
  • ceramiczne,
  • szklane.

Najtrwalsze, a przy tym łatwe do czyszczenia są modele wykonane z ceramiki, szkła i metalu.

Te ostatnie mogą być jednak nieco problematyczne dla naszego kotka, bo jeśli będą zbyt lekkie, mogą przesuwać się podczas jedzenia i powodować hałas, co może stresować zwierzę. Dodatkowo czasem zdarza się, że do karmy lub wody przenika metaliczny posmak pojemników, co może zniechęcić kota do korzystania z nich.

Kocia toaleta, czyli żwirek i kuweta

W większości przypadków samo zapoznanie kotka z kuwetą , ewentualnie zachęcające grzebnięcie w żwirku sprawi, że zacznie on załatwiać się we wskazanym przez nas miejscu.

Mały kotek powinien mieć płytką kuwetę, do której bez problemu wejdzie.

Niektóre zwierzaki instynktownie wejdą do kuwety bez względu na typ żwirku, którym jest wypełniona, inne – mogą potrzebować podłoża, do którego się już przyzwyczaiły.

Kuweta powinna stać w ustronnym miejscu, daleko od misek z pożywieniem. Podczas wyboru kociej toalety zastanówmy się, gdzie będzie ustawiona oraz czy powinna być kryta, czy otwarta. Kuwety kryte mają niewątpliwie dużo plusów: ograniczają roznoszenie żwirku, ukrywają to, co niekoniecznie chcemy eksponować, oraz zapewniają kotu cichy kącik do załatwiania potrzeb fizjologicznych.

Większość kotków szybko przyzwyczaja się do kuwet krytych, zdarzają się jednak takie, którym na początku musimy nieco pomóc, np. zdjąć górną pokrywę lub wymontować na jakiś czas drzwiczki.

Aby nie stresować naszego futrzaka, na początku zaopatrzmy się w żwirek, który kot już zna. Dopiero gdy zwierzę zadomowi się u nas, stopniowo wprowadzajmy zmiany.

Do wyboru mamy cztery podstawowe rodzaje żwirków:

  • bentonitowy,
  • drewniany,
  • kukurydziany,
  • silikonowy.

Każdy z nich ma swoje wady i zalety.

  • Bentonitowy i drewniany – zbrylają się, ale brudzą kocie futerko.
  • Silikonowy i kukurydziany – dobrze pochłaniają wilgoć, ale ten pierwszy może zawierać ostre granulki, drażniące delikatne opuszki naszego malucha.

Najlepiej wypróbować kilka żwirków, żeby znaleźć odpowiedni. Powinniśmy mieć jednak na uwadze, że niektóre koty są bardzo wrażliwe na zmianę podłoża i mogą odmówić korzystania z kuwety, jeśli żwirek nie będzie im odpowiadał.

Legowisko dla kota

Legowisko to kolejny element kociej wyprawki. Kotek powinien mieć swój mały kącik, najlepiej w zacisznym miejscu, wolnym od przeciągów oraz ożywionego ruchu. Może jednak okazać się, że kot całkowicie zignoruje wybrane przez nas miejsce, a za swoje prywatne legowisko uzna nasz sweter lub przewijak dla dziecka.

Tego niestety przewidzieć się nie da, mimo to warto kupić legowisko, żeby zapewnić kotu bezpieczną przestrzeń podczas pierwszych dni w naszym domu. Można spryskać je kocimiętką w sprayu, jednak nie gwarantuje to, że kot będzie spędzał w legowisku wszystkie noce.

Przez pierwsze kilka dni w nowym domu niektóre kocięta będą płakać, tęskniąc za matką i rodzeństwem. Warto udostępnić im kryjówki, np. kartonowy domek, tunel, tekturowe pudełko itp. W takich miejscach kotek poczuje się bezpiecznie i już wkrótce uda się na rekonesans po swoim nowym terytorium.

Czym się bawić z mruczkiem?

Zabawa jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju futrzaka. Kociaki zaczynają się bawić już w wieku 3–4 tygodni, a do 7. tygodnia życia potrafią już bawić się różnymi dostępnymi obiektami. Nasz kotek będzie potrzebował zarówno zabawy przedmiotami, jak i wspólnej zabawy z nami. Pozwala mu to pokonać nudę, zaspokaja potrzebę ruchu, polowania, a także wspomaga budowanie więzi z opiekunem.

Każda wyprawka dla kota musi zawierać zabawki.

Na początek jednak nie kupujmy ich zbyt wielu, poznajmy upodobania malucha. Jedne koty bowiem uwielbiają bawić się myszkami z kocimiętką, inne – wędkami z piórkami dla kotów, a jeszcze innym wystarczy kłębek wełny.

W dalszej części artykułu:

  1. Drapak dla kota
  2. Podróżowanie z kotem
  3. Akcesoria do pielęgnacji
  4. Publikacje warte polecenia

Strona: 92

Polecamy również artykuły:

– Jak dobrze przygotować się na przybycie do domu psa lub kota, by wszystko poszło zgodnie z planem

– Na tropie żwirku idealnego – gama PureCat marki Zolux

17 lutego, 2021 0 Komentarze
1 FacebookTwitterLinkedinWhatsappEmail
Ciekawostki o psachPies

12 powodów, dla których docenisz swojego psa w walentynki

przez Pets Style 14 lutego, 2021

Walentynki tylko ze swoją drugą połówką? Niekoniecznie. Jest co najmniej kilkanaście powodów, dla których walentynki możesz uczcić także ze swoim psem. I koniecznie pamiętaj o smakowitym prezencie.

Walentynki nie są zbyt szczęśliwym świętem dla singli. Gdy doskwiera Ci samotność, od depresji często ratuje Cię pies lub kot. Przyjdzie, przytuli się, otrze łzy językiem lub łapą, rozbawi. Ale bez względu na to, czy tegoroczne walentynki spędzisz samotnie czy z drugą połówką, pamiętaj w tym dniu o swoim czworonożnym przyjacielu. Jest co najmniej kilkanaście powodów, dla których warto 14 lutego docenić swojego zwierzaka.

1. Nigdy nie wracasz do pustego domu

To potworne uczucie, kiedy otwierasz drzwi mieszkania, a tam nikt Cię nie wita, nikt nie cieszy się na Twój widok. Nawet jeżeli Twój pies nie zapyta Cię: jak Ci minął dzień?, to jego radość, okazana za pomocą skakania, lizania, podawania łapki i merdania ogonem, jest bezcenna.

2. Zawsze masz kompana do posiłku

Zapomnij o posiłkach spożywanych w samotności. Twój pies czeka tylko na moment, aż coś niby przypadkiem spadnie Ci z talerza. To niewychowawcze, ale kto choć raz nie dał się ubłagać na oczy „kota ze Shreka”, niech pierwszy rzuci kamień…

3. Nigdy nie grymasi

Twój pies nigdy nie powie Ci, że nie dosoliłeś albo, co gorsza, przesoliłeś zupę, nigdy też nie powie, że mogłeś trochę inaczej przyprawić mięso. Ze smakiem zje nawet przypalone!

4. Zgodzi się na każdy plan

Ile razy spierałeś się z drugą połową co do pomysłów na wspólny wieczór? Ty chcesz kino, ona – spacer, Ty chcesz spędzić czas w domu, ona chce pójść na koncert itd. Twój pies pójdzie z Tobą wszędzie, gdzie tylko go zabierzesz. Pamiętaj tylko, że nie w każdym miejscu będzie czuł się dobrze.

5. Prezenty zawsze są trafione

Nie musisz kombinować z prezentem. Wystarczy smaczek lub nowa zabawka, a pies będzie przeszczęśliwy… i wdzięczny.

6. Zawsze możesz się wygadać

Twój pies może nie zawsze rozumie, co do niego mówisz, ale mimo to zawsze okaże Ci zrozumienie. Gdy wygłosisz monolog o trudach i znojach codziennego życia, nie powie Ci, że narzekasz albo że za dużo gadasz (Znasz to skądś?).

7. Nie musisz konsultować, gdzie pojedziecie na wakacje

Wakacje z psem? To mogą być jedne z najlepszych wakacji Twojego życia. Nie musisz niczego konsultować. Musisz pamiętać tylko o tym, by zarezerwować hotel akceptujący zwierzęta, zapewnić psu komfort podróży i jedzenie. Twój pies będzie zachwycony, że chcesz z nim spędzić 24 godziny na dobę przez 2 tygodnie!

8. Zwierzę to endorfiny

To pewne, że zwierzak daje Ci szczęście. Nie tylko w przenośnym tego słowa znaczeniu. Kontakt z psem pozwala na ograniczenie stresu, wyciszenie – udowodnili to naukowcy. W naszym organizmie wydzielają się wtedy endorfiny, czyli hormony szczęścia.

9. Więcej spacerujesz

Dzięki spacerom z psem częściej przebywasz na łonie natury, co działa relaksująco. To coś na kształt „czworonożnej medytacji”. Ponadto sport to zdrowie, a konieczność wyjścia z psem to także dla Ciebie większa dawka ruchu. Poza tym z psem możesz uprawiać różne sporty, takie jak jazda na rowerze czy bieganie. Zamiast ćwiczyć z Lewandowską, trenuj ze swoim psem!

10. Dzięki niemu możesz poznać drugą połówkę (jeżeli jesteś singlem)

To nie bajka rodem ze „101 dalmatyńczyków”. Wiele par poznało się właśnie na spacerze ze swoimi psami, bo posiadanie psa ułatwia nawiązywanie kontaktów. Pewnie nieraz słyszałeś „Jaki ładny piesek, jak się wabi?”. Ile razy Twój pies nie miał oporów, by powąchać (zagadać) innego psa? A potem rozmowa właścicieli toczy się już sama… Czy to nie lepsze niż portal randkowy?

11. Wystarczy mu Twoja obecność

Twój pies nie jest wymagający. Najszczęśliwszy jest wtedy, gdy po prostu JESTEŚ.

12. I nie opuści Cię aż do śmierci

I nie opuszczę Cię aż do śmierci – tak miłość przysięgało sobie wiele par, a jednak wciąż jedna trzecia z nich się rozwodzi. Tymczasem możesz być pewny, że Twój czworonożny przyjaciel na pewno zostanie z Tobą do końca swojego życia. I nigdy nie złamie Ci serca.

Może niektórzy uznają pomysł podarowania psu prezentu z okazji walentynek za szalony. Jeżeli jednak masz czworonożnego przyjaciela, to wiesz, że to miłość na dobre i na złe.

autor: Kinga Czernichowska

14 lutego, 2021 0 Komentarze
1 FacebookTwitterLinkedinWhatsappEmail
PiesZdrowie psaŻywienie psa

Bogactwo receptur dla zdrowej skóry i pięknej okrywy włosowej Twojego psa

przez Pets Style 12 lutego, 2021

Czy wiesz, że skóra to największy narząd w organizmie psa? Aby zachować jej dobrą kondycję, bardzo ważna jest odpowiednia podaż składników odżyw­czych w diecie czworonoga. Skóra pełni funkcje ochronne i stanowi barierę między środowiskiem, w którym przebywa zwierzę, a wnętrzem jego organizmu. Sierść zaś izoluje ciało i chroni je przed uszkodzeniami spowodowanymi wysoką lub niską temperaturą, światłem słonecznym czy czynnikami drażniącymi. Zadbana sierść stanowi wizytówkę naszego psa.

Aby zadbać w sposób holistyczny o kondycję skó­ry i włosów pupila, polecamy stosowanie kosmetyków i smakołyków Champ-Richer. Marka Champ-Richer jest znana właścicielom czworonogów z wysokogatunkowych szam­ponów, odżywek i preparatów do stylizacji. Od teraz Champ-Richer to również linia prozdrowotnych smakołyków stworzonych dla zdrowej skóry i pięknej okrywy włosowej Twojego psa.

  • Każdy smakołyk zawiera: biotynę oraz kwasy omega-3 i omega-6 z oleju lnianego.
  • Bazę stanowi mąka ryżowa – dla lepszej tolerancji.
  • Smakołyki to wartościowe uzupełnienie codziennej diety, mogą pełnić też funkcję smacznej nagrody (np. po kąpieli, w trakcie treningu, zabawy).
  • Nie zawierają: sztucznych barwników, konserwantów, pszenicy, soi i GMO.

Biotyna (zwana witaminą B7 lub H)

Nazywana „witaminą piękna”, wspomaga proces powstawa­nia keratyny – naturalnego budulca skóry i sierści, wpływa też na ograniczenie przetłuszczania się okrywy włosowej.

Mąka ryżowa dla lepszej tolerancji

Receptury są oparte na mące ryżowej, aby minimalizować ryzyko wystąpienia nietolerancji pokarmowych.

Omega-3 i omega-6 z oleju lnianego

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6 zostały pozyskane w procesie tłoczenia oleju z nasion lnu.

  • Omega-3 zwiększa odporność organizmu.
  • Omega-6 stanowi ważny składnik diety psa wpływający korzystnie na stan jego skóry oraz okrywy włosowej.

Psy nie wytwarzają kwasów omega samodzielnie, dlatego ważne jest, aby dostarczać im je poprzez pożywienie lub suple­mentację.

Smakołyki są dostępne w pięciu rodzajach, aby zadowolić psie podniebienia.

Dowiedz się więcej o marce: champ-richer.pl

Producent: Laboratorium DermaPharm sp. z o.o., ul. Człuchowska 12a, 01-100 Warszawa, tel. (22) 837 38 70. Zakład Produkcyjny: Kosewo 144, 05-190 Nasielsk. Karma uzupełniająca dla psów.
Produkty wyłącznie dla zwierząt. Nr ident. wet.: PL1414002p.

Materiał sponsorowany.

12 lutego, 2021 0 Komentarze
0 FacebookTwitterLinkedinWhatsappEmail
LifestyleWywiady

Barbara Jonak – wywiad

przez Pets Style 10 lutego, 2021

Barbara Jonak to aktorka filmowa i teatralna. Większość z nas zna ją z serialu Barwy Szczęścia, w którym wciela się w rolę Sabiny – kobiety z dużym bagażem doświadczeń. W pracy jest perfekcjonistką, mającą w sobie mnóstwo pozytywnej energii, którą potrafi zarażać. A jaka jest prywatnie? Przekonajcie się.

Zwierzęta w życiu Barbary Jonak

Basiu, dziękuję, że znalazłaś dla nas czas. Chciałabym zacząć naszą rozmowę od zwierząt i Twojej słodkiej Suri. Kiedy i jak pojawiła się w Twoim życiu?

Barbara Jonak: To bardzo ciekawa historia, która wydarzyła się sześć lat temu. Zdecydowałam się, że wezmę psa ze schroniska w Zawierciu. Kiedy kończyłam zdjęcia na planie Dnia czekolady, dostałam telefon Diany Kamińskiej Kowalskiej, że czeka na mnie Suri. Zobaczyłam jej zdjęcia i od razu się w niej zakochałam. Zanim ją odebrałam, opowiadałam wszystkim, że kiedy będę wracać do domu, to mój pies, ciesząc się na mój widok, będzie kręcił ogonem.

A kazało się, że Suri nie ma ogona, i gdy zobaczyła mnie po raz pierwszy, w ogóle się nie cieszyła. Potem się zakolegowałyśmy i zaprowadziłam ją do restauracji Resort, którą dość często odwiedzamy i która jest naszym drugim domem. Tam wszyscy ją głaszczą, przytulają, a ona czuje się najważniejszym psem na świecie. (śmiech)

Czy Suri coś zmieniła w Twoim życiu?

Barbara Jonak: Bardzo dużo. Na początku trochę obawiałam się, jak pogodzę nienormowany czas pracy i wyjazdy z opieką nad psem, ale wszystko sobie poukładałyśmy. Jeśli mam bardziej wymagający projekt, wtedy przyjeżdża moja mama, z którą bardzo się lubią. Ograniczyłam wychodzenie na wszelkiego rodzaju imprezy, bo wolę spędzać czas z nią. Wychodzimy na spacery do Ogrodu Saskiego albo Ogrodu Krasińskich, które są w pobliżu naszego domu.

Czy na wakacje też wyjeżdżacie razem?

Barbara Jonak: Mam mały domek w Kasinie Wielkiej i tam spędzamy wakacje. W zeszłym roku, ze względu na pandemię, byłyśmy tam aż przez dwa miesiące, więc Suri mogła się wybiegać do woli po lesie i okolicznych polach i łąkach.

Suri śpi w Twoim łóżku?

Barbara Jonak: Właściciele psów dzielą się na tych, którzy się do tego przyznają, i na tych, którzy absolutnie o tym nie mówią. Przyznaję się bez bicia, że śpimy razem. (śmiech)

Barbara Jonak

Co jeszcze razem robicie, oprócz spacerów?

Barbara Jonak: Przed wybuchem pandemii i wprowadzeniem różnych obostrzeń chodziłyśmy do Resortu na kawę. Tak jak mówiłam, to miejsce, w którym spotykają się właściciele psów. Obie lubimy te spotkania towarzyskie. Mam przyjaciółkę, która ma takiego ogromnego psa Ferdka, często ją odwiedzam, bo nasze psy uwielbiają spędzać ze sobą czas.

Czy Suri pomaga Ci w rozładowaniu emocji, które serwuje codzienność?

Barbara Jonak: Pewnie wszyscy właściciele mówią to samo, ale ja mam poczucie, że Suri jest niezwykle mądrym psem. Zdarza się czasami, że w nocy nie mogę spać, zastanawiam się nad postacią, którą gram, i jeśli nie ma mnie trochę dłużej, to Suri przychodzi i „każe” mi wracać do łóżka. Pilnuje mojego wolnego czasu i potrafi wyprosić gości. (śmiech) Często zapraszam znajomych, siedzimy w dużej kuchni, wspólnie gotujemy, rozmawiamy, ale jak ktoś za długo się gości, to Suri zaczyna piszczeć, że chce wyjść, choć wcale nie musi. Ostentacyjnie daje do zrozumienia, że czas się pożegnać.

Co myślisz o zabieraniu psa do pracy?

Barbara Jonak: Każdy pies ma swoją naturę i charakter. Suri jest towarzyska, rezolutna, ale też bardzo absorbująca, więc staram się jej nie zabierać do pracy.

A co Cię najbardziej w zwierzętach pasjonuje?

Barbara Jonak: Mam poczucie, że są sprawiedliwe i szczere. Nie oceniają, nie krytykują, doskonale potrafią wyczytać emocje i oddać miłość.

Barbara Jonak

Jakim zwierzęciem chciałbyś zostać w kolejnym życiu i dlaczego?

Barbara Jonak: O, to ciekawe pytanie. Lubię wiewiórki, które kojarzą mi się z wolnością. Z jednej strony sprawiają wrażenie kruchych i delikatnych, a z drugiej – silnych. Z szybkością i jednocześnie z gracją biegają po drzewach i nic nie jest w stanie ich zatrzymać. Wzrusza mnie ich delikatność i siła jednocześnie.

O aktorstwie

Kiedy zakochałaś się w aktorstwie?

Barbara Jonak: Nigdy o tym nie mówiłam, ale ostatnio mama mi o tym przypomniała. Byłam bardzo mała, czekałyśmy na pociąg, a ja sobie tańczyłam i śpiewałam. Wtedy podeszła do nas jakaś pani i powiedziała o mnie – ona na pewno będzie artystką. Do końca liceum nie myślałam, że aktorstwo stanie się moim sposobem na życie, moją pasją i miłością.

Czyli to była przepowiednia.

Barbara Jonak: Na to wygląda. (śmiech)

Co Cię fascynuje w aktorstwie?

Barbara Jonak: Spotkania z ludźmi: aktorami, reżyserami etc. Fascynujące jest to, że oni zapraszają cię do swojego świata i wspólnie możecie coś stworzyć. Miałam duże szczęście spotkać wyjątkowych reżyserów: Janka Komasę, Janka Matuszewskiego czy Darię Woszek.

Pamiętasz, kiedy pierwszy raz zachwyciłaś się teatrem?

Barbara Jonak: Tak, pamiętam. Było to w Teatrze im. Juliusza Słowackiego. Byłam na Balladynie i bardzo mocno weszłam w historię i poczułam emocje bohaterów.

A lubisz balet?

Barbara Jonak: To fantastyczne przeżycie, kiedy patrzysz na ludzi, którzy są w stanie sprzeciwić się grawitacji i fruwają nad ziemią. To są te emocje, którymi można oczarować widza, bo przecież prawdziwa, wartościowa sztuka ma budzić emocje.

Najważniejsze osoby, które miały wpływ na Twoją karierę?

Barbara Jonak: Tak. Oczywiście, podstawą są moja mama, moja siostra i moja siostrzenica, zawsze o tym mówię, bo to jest taka trójca, której się trzymam, bo wiem, że jak będzie trudno w życiu, to one zawsze będą stały za moimi plecami. Za moimi plecami stoją bardzo silne trzy kobiety. Mogę zawsze na nich polegać i to jest najważniejsze. Są jeszcze: Józef Opalski, Łukasz Maciejewski Marysia Seweryn, Anna Gornostaj… Wszyscy są dla mnie bardzo ważni.

Rodzina jest dla Ciebie bardzo ważna, prawda?

Barbara Jonak: Bardzo ważna. Jeśli miałabym wybierać między zagraniem, a zostaniem z moją mamą, która potrzebowałaby pomocy, to bez wahania wybrałabym opiekę nad mamą.

Który moment pracy nad spektaklem najbardziej lubisz: próby, premierę czy codzienne spektakle?

Barbara Jonak: Wszyscy mówią, że lubią próby i proces dochodzenia, a ja lubię grać. Premiery mnie trochę stresują, ale lubię to twórcze napięcie.

Czyli widz jest dla Ciebie bardzo ważny?

Barbara Jonak: Widz jest dla mnie najważniejszy. Bez względu na to, jaki repertuar gram, czy jest to serial, film, czy teatr, bardzo poważnie podchodzę do tego zawodu i z szacunkiem traktuję widza. Wzięłam sobie do serca słowa Édith Piaf, której kiedyś ktoś powiedział: pamiętaj, że pewnego dnia oni mogą nie przyjść. Józef Opalski często powtarza, że nie istniejemy bez widza. Cenię sobie ten kontakt z publicznością na żywo, ale też dostaję sporo wiadomości, pytań, słów wsparcia oraz zwyczajnych dowodów sympatii od widzów.

Jak traktujesz pomyłki na scenie? To wielki stres dla aktora czy raczej okazja do zabawy z publicznością?

Barbara Jonak: Raczej okazja do zabawy z publicznością. Dlatego teatr jest niezwykłym miejscem, nawet takim trochę magicznym. Wszystko dzieje się na żywo. Im jest prawdziwiej, tym jest lepiej.

Czy jest aktor, z którym chciałbyś się spotkać na scenie?

Barbara Jonak: Chciałam się spotkać na scenie z panią Krystyną Jandą i Andrzejem Sewerynem i dobry los mi w tym pomógł. Spełniłam swoje marzenie.

Do jakiej roli przygotowywałaś się najdłużej, by jak najlepiej wczuć się w graną postać?

Barbara Jonak: Nad każdą postacią dosyć długo pracuję i najczęściej są to role dramatyczne. Trzy lata temu Ania Gornostaj zaproponowała mi, żebym zagrała w komedii. Podeszłam do tego wyzwania z matematyczną precyzją i kosztowało mnie to sporo pracy, ale było warto. Odkryłam, że śmiech daje zupełnie inny rodzaj energii między aktorem a widownią.

A kogo grasz?

Barbara Jonak: W sztuce Hawaje, czyli przygody siostry Jane gram wydawcę książek, a z kolei w drugiej sztuce Alibi od zaraz gram postać niebieskiego ptaka. Kobietę, która jest zadowolona sama z siebie, wszystkim mówi to, czego ludzie generalnie boją się powiedzieć, i przekracza wszelkie granice społecznych konwenansów.

Czy rola na długo pozostaje w Tobie?

Barbara Jonak: Mam dużą umiejętność szybkiego wychodzenia z postaci, choć są takie role, które wymagają więcej czasu. Tak było z Tabaczyńską z serialu Król, która jest zupełnie inna niż ja. Bardzo silna osobowość, która używa przemocy, jest wulgarna i nie ma żadnych granic. Pracowaliśmy nad nią sześć miesięcy, to bardzo długo jak na polskie warunki.

Drugą postacią jest wdowa z Bożego Ciała, którą dotknął ostracyzm społeczny. Musiałam odciąć się od ludzi na jakiś czas, żeby poczuć się w takiej sytuacji. I to było bardzo trudne doświadczenie. A teraz w filmie, którego tytułu nie mogę zdradzić, gram postać, która wszystko traci w swoim życiu i ma zablokowane emocje. I faktycznie była to jedna z takich ról, które mnie dużo kosztowały.

Jednak, jak wspomniałam, szybko wychodzę z roli i po zakończeniu zdjęć przeżywam rodzaj wewnętrznego oczyszczenia. Często buduję swoje postaci przez pryzmat zwierząt. Tabaczyńska jest tygrysem, czujnym i w każdej chwili gotowym do ataku.

A wdowa z Bożego Ciała?

Barbara Jonak: Zamkniętą w klatce pumą. Silną i zniewoloną jednocześnie, tęskniącą za wolnością

Czym się różni aktorstwo serialowe czy telewizyjne od teatralnego?

Barbara Jonak: W teatrze jesteś na żywo, bardzo blisko widza. Wszystko dzieje się tu i teraz, nikt nie powie stop i nie będzie powtórki. Używa się innych środków wyrazu w teatrze, a innych w filmie.

Od ponad 10 lat grasz w serialu Barwy szczęścia, jak przez ten czas zmieniła się Twoja serialowa bohaterka?

Barbara Jonak: Dziesięć lat to jest bardzo długo, jestem wdzięczna, bo Sabina jest postacią, która w życiu dużo przeszła. Miała raka, znalazła dziecko na śmietniku, zmarł jej mąż. I teraz poruszamy ważny temat, o którym się rzadko mówi – alkoholizm kobiet. Sabina nigdy nie była słabą kobietą, wręcz odwrotnie, ale ta siła stała się jej słabością. W pewnym momencie chyba się boi, a może po prostu nie potrafi powiedzieć, że potrzebuje pomocy.

Wszyscy mamy takie momenty w swoim życiu. A dla Sabiny tym jednym krokiem za dużo była śmierć męża. Ona sobie z tym nie poradziła. Znalazła znieczulacz w postaci alkoholu i popadła w chorobę, która zdominowała jej całe życie. Alkoholizm najczęściej dotyka wrażliwych ludzi, którzy nie radzą sobie z emocjami, ale najważniejsze jest to, żeby komuś powiedzieć o swoich problemach i poprosić o pomoc. Myślę, że kobietom jest trudniej przyznać się do tego, że są alkoholiczkami. Presja i oczekiwania społeczne są dość obciążające, dlatego nadal jest to temat tabu.

A jeśli byś mogła coś zmienić w Sabinie, co by to było?

Barbara Jonak: Myślę, że teraz, w tych dosyć trudnych czasach, wszyscy potrzebujemy uśmiechu. Chciałabym, żeby Sabina się dużo więcej uśmiechała.

Barbara Jonak o życiu

Czego nauczył Cię rok 2020?

Barbara Jonak: W zeszłym roku byłam w Meksyku kręcić film i nauczyłam się jednej rzeczy, że presja nie jest dobrym doradcą. Najpiękniejsze rzeczy w życiu, jestem o tym przekonana na 100%, nie wynikają z braku szacunku do drugiego człowieka, wymuszania czy z okrutnych zachowań, tylko z miłości, z akceptacji drugiego człowieka, z tego, że dajesz mu przestrzeń.

Najpiękniejsze rzeczy w życiu powstają przez miłość i dobro. Wtedy człowiek się otwiera i wychodzą z niego najlepsze cechy. Pojawiają się takie rzeczy, o które sam siebie nie posądzał. Najważniejsze, oprócz zdrowia oczywiście, jest to, żeby ludzie mogli rozprostować skrzydła i wykorzystać swój potencjał. Bliskość, wsparcie i dobro są w stanie naprawdę wiele zmienić.

Słyszałam, że rozpoczęłaś przygodę z malarstwem, jak to się stało? Kto Cię zainspirował?

Barbara Jonak: Maluję pędzlami, palcami i cenię ten czas tylko dla siebie. Polecam wszystkim, to znakomite antidotum na stres i wszelkie napięcia, a do tego twórcza praca, która pokazuje, co w nas siedzi. Można też rysować z innymi, taka zabawa jest fantastyczna. To dobrym pomysł na wspólne spędzanie czasu, wychodzą piękne i często zaskakujące rzeczy.

Jakie masz marzenia, cele w 2021?

Barbara Jonak: Mam dwa cele. Jeden banalny, ale chyba przyszedł odpowiedni moment na jego realizację. Chciałabym zdać egzamin na prawo jazdy, bo chcę podróżować z Suri. A drugi to wolontariat, ale nie chce zdradzać na razie nic więcej.

rozmawiała: Edyta Winiarska

10 lutego, 2021 0 Komentarze
0 FacebookTwitterLinkedinWhatsappEmail
Najnowsze posty
Starsze posty
Reklama

web-petsstyle-p!

Chcesz być na bieżąco? Zapraszamy na nasze media społecznościowe, szczególnie na Facebooka. Zachęcamy również do zapoznania się z ofertą naszego sklepu online z akcesoriami, karmami i przekąskami dla zwierząt!

Facebook Instagram

Pies

    • Rasy psów
    • Żywienie psa
    • Zdrowie psa
    • Eko pies
    • Pielęgnacja psa
    • Akcesoria dla psa
    • Sport i szkolenie
    • Ciekawostki o psach

Kot

    • Rasy kotów
    • Dieta kota
    • Zdrowie kota
    • Eko kot
    • Produkty dla kota
    • Podróż z kotem
    • Ciekawostki o kotach

Ptaki i gryzonie

    • Sprzęt i akcesoria
    • Zdrowie i pielęgnacja
    • Żywienie gryzoni

Akwarystyka

    • Aquascaping
    • Ryby akwariowe
    • Krewetki akwariowe
    • Rośliny akwariowe
    • Sprzęt akwarystyczny

©2026 – All Rights Reserved. Designed and Developed by elite expo

  • Reklama
  • Redakcja
  • Polityka prywatności
  • Regulamin konkursu
PETS STYLE
  • Aktualności
  • Diamenty Zoologii
  • Pies
  • Kot
  • Akwarystyka
  • Ptaki & Gryzonie
  • Lifestyle
  • Quiz