fbpx

Jak przygotować się na przybycie do domu psa lub kota

Czas czytania: 7 minuty

Adopcja lub kupno zwierzęcia to bardzo ważny moment w życiu całej rodziny, a także jej nowego członka. Decyzja musi być w stu procentach przemyślana i przeanalizowana. Zwierzę to nie zabawka! To istota, która czuje tak samo jak my. Dlatego musimy się do tego dnia przygotować, by zaoszczędzić wszystkim niepotrzebnego stresu. Jak to zrobić, podpowie nam Maria Salamon – behawiorysta zwierzęcy COAPE.

Zacznijmy od początku. Czy powinniśmy porozmawiać z innymi członkami rodziny o chęci zakupu bądź adopcji psa lub kota?

Naturalnie! To pierwsza rzecz, którą powinniśmy zrobić zaraz po pojawieniu się tego pomysłu w głowie. Wszyscy, z którymi współdzielimy gospodarstwo domowe, muszą zaakceptować tę decyzję, ponieważ posiadanie zwierzaka niesie ze sobą codzienne obowiązki oraz pewne niedogodności w postaci np. sierści w mieszkaniu. Nie każdemu może to odpowiadać.

Poza tym należy zawczasu poprosić bliskich o pomoc, której prędzej czy później będziemy potrzebować – każdemu zdarza się wyjazd, choroba lub niedyspozycja. Kto wtedy zajmie się zwierzakiem? Warto też się zastanowić nad grafikiem spacerów albo dyżurami w sprzątaniu kuwety. Jeżeli to ma być wspólny pupil, wypada też ustalić, kto pokrywa koszty ewentualnego leczenia czy zwyczajnej profilaktyki.

A jeśli mamy dziecko, jak je przygotować na pojawienie się zwierzaka?

Na pewno najważniejszą kwestią jest ustalenie pewnych zasad bezpieczeństwa i wyjaśnienie dziecku, czego wobec zwierzaka robić nie wolno. Na przykład nachylać się nad psem, łapać kota za ogon, przytulać zwierzaka na siłę. W wielkim skrócie chodzi o postawienie sprawy jasno, że zwierzak to nie zabawka.

Nie szanując przestrzeni zwierzaka, możemy wywołać reakcję agresywną. Nie ulegajmy osobliwemu mitowi, że „dziecku przecież krzywdy nie zrobi”. Jedno i drugie jest istotą niewinną, ale zgrzyty komunikacyjne mogą prowadzić do kłopotów.

Jakie przedmioty powinniśmy schować przed przybyciem zwierzęcia do naszego domu?

Przede wszystkim sprawdźmy dokładnie, jakie skarby kryją się na naszym blacie w kuchni. Sprawdźmy produkty toksyczne dla zwierząt, takie jak np. cebula, czosnek lub winogrona. Nie zostawiajmy ostrych narzędzi na wierzchu,upewnijmy się też, że zwierzak się nie oparzy gorącym garnkiem.

W innych pomieszczaniach warto zadbać o zabezpieczenie kabli. Niezaspokojona potrzeba żucia może skłonić psa do poszukiwania takich atrakcji. Również niektóre koty lubują się w gryzieniu kabli. Zadbajmy zatem o bezpieczeństwo zwierzaków i własne.

Nie zapomnijmy też o drogocennych i kruchych przedmiotach – mogą zostać strącone przez eksplorującego kota lub po prostu podczas zabawy. Tak – zabawy, koty nie robią tego złośliwie. Niektóre z nich bardzo lubią patrzeć na spadające przedmioty. Nie zwrócą nam cennej pamiątki, więc lepiej takie bibeloty postawić poza ich zasięgiem lub schować.

W tym ważnym dla nas dniu musimy pamiętać także o bezpiecznym przewiezieniu psa lub kota. Jak się do tego przygotować?

Kota przewozimy w transporterze. Transporter stawiamy na podłodze samochodu z przodu lub przypinamy pasami bezpieczeństwa.

Z psami sprawa się trochę komplikuje, typ transportu dostosowujemy do rozmiaru psa. Małe psy najlepiej przewozić tak jak koty, w odpowiedniej wielkości transporterach. Średnie psy mogą podróżować na tylnej kanapie z przypiętymi do szelek psimi pasami bezpieczeństwa (smycz zakończona taką klamerką, jaką kończy się pas). Pamiętajmy, że nie wolno przypinać takiej smyczy do obroży.

Duże i bardzo duże psy wymagają już dostosowania bagażnika samochodu. W tym przypadku sprawdzi się wbudowana klatka kennelowa lub po prostu miejsca, gdzie można wstawić ogromny transporter. Pamiętajmy, że klatka musi być przymocowana. Sprawdź, jak bezpiecznie przewozić psy i koty.

Czy warto poprosić hodowcę lub opiekuna ze schroniska o kocyk lub zabawkę zwierzaka?

Jak najbardziej. To pomoże zwierzakowi poczuć się trochę pewniej w nowej, stresującej sytuacji. Odradzam też kąpanie psa zaraz po przywiezieniu go do domu. Ta perspektywa może być dla nas nęcąca, zwłaszcza jeśli to zwierzak ze schroniska i pachnie schroniskiem właśnie. Musimy się jednak powstrzymać i pozwolić psu zachować jego zapach jeszcze przez kilka dni.

Dla porównania wyobraźmy sobie, że ktoś pozbawia nas ubrania w nowym miejscu, w nowym towarzystwie – niekomfortowe, prawda?

Jak się zachować po przybyciu do domu z nowym członkiem rodziny?

Zarówno psu, jak i kotu musimy pozwolić na swobodną eksplorację otoczenia.

Jeśli kot postanowi ukryć się w jakimś zakamarku w nowym miejscu, pod żadnym pozorem go stamtąd nie wyciągajmy.

Nie zasypujmy też od razu stertą zabawek. Nowoprzybyły zwierzak i tak jest przytłoczony ilością bodźców. Nie ingerujmy za bardzo w te pierwsze chwile po przybyciu, dajmy zwierzakowi przede wszystkim czas, aby zaznajomił się z nowym domem.

Czy zaaklimatyzowanie młodego zwierzęcia wygląda tak samo jak dorosłego osobnika?

Każdy zwierzak będzie się kierował podobnymi mechanizmami, ucząc się otoczenia w sposób asocjacyjny. My po pojawieniu się w nowym miejscy robimy dokładnie to samo – próbujemy się zorientować, gdzie jesteśmy, skąd przyszliśmy, jak wrócić. Czasami też nie możemy spać w nowym miejscu albo miewamy rewolucje żołądkowe po spróbowaniu nowego jedzenia. Kierując się tym porównaniem, może łatwiej nam będzie sobie wyobrazić, że zwierzak znajduje się w bardzo podobnej sytuacji.

Jeśli zaś chodzi o samo zachowanie, to będzie ono inne u każdego zwierzęcia: kociaka, kota, szczeniaka czy psa dorosłego.

„W przypadku psich i kocich dzieci musimy się liczyć z tym, że zwierzę wszystkiego dopiero się uczy, np. oddawać mocz do kuwety. Musimy być zatem wyrozumiali i cierpliwi.”

Dorosłe osobniki już to wszystko zazwyczaj potrafią, ale w momencie silnego stresu, w zupełnie nowej sytuacji, również może zdarzyć się, że oddadzą mocz czy kał w domu.

Jeśli to zwierzak „z przeszłością”, musimy się liczyć z możliwymi traumami, lękami oraz innymi problemami behawioralnymi. Dajmy tym zwierzakom jeszcze więcej czasu i miłości.

Bądźmy też w kontakcie ze schroniskiem/fundacją i nie bójmy się ułatwić sobie procesu aklimatyzacji, korzystając z pomocy specjalisty.

A jak zaaklimatyzować kota lub psa, gdy mamy już w domu inne zwierzęta?

To bardzo obszerny temat i wymaga indywidualnego rozpatrzenia danego przypadku. Niemniej jednak, niezależnie od gatunku, dobrze jest zacząć od izolacji zwierzaków, pozwalając im najpierw na skorzystanie z komunikacji zapachowej. Potem stopniowo wymieniać zapachy, pomieszczenia, pozwolić się zobaczyć, aż w końcu doprowadzić do krótkich, pozytywnych interakcji.Pośpiech jest złym doradcą, zwłaszcza w przypadku kotów, które są zwierzętami terytorialnymi.

Psy warto zapoznać wcześniej na kilku wspólnych spacerach. Musimy sobie zdawać sprawę, że nowy osobnik wchodzi na terytorium rezydenta i naszym obowiązkiem jest zapewnienie wystarczającej ilości zasobów, aby nie zmuszać zwierząt do konkurowania o nie. Co najistotniejsze – nie bierzemy dwóch zwierzaków na ręce, próbując je do siebie „przytulić”, nie zmuszamy ich do żadnej interakcji ani kontaktu fizycznego.

W przypadku zwierząt różnych gatunków powinniśmy też pamiętać, że niestety nie zawsze musi się udać.

Jak powinna wyglądać dieta po przybyciu nowego członka rodziny?

Warto się dowiedzieć, co kot czy pies jadł do tej pory, i bez względu na nasze plany dietetyczne wobec zwierzaka, kontynuować dietę z tym pokarmem jeszcze przez jakiś czas. Ma to na celu zredukowanie ilości zmian, które i tak w danym momencie są dla zwierzaka drastyczne.

Sprawdź, jak prawidłowo karmić szczenięta.

Po jakim czasie zabrać zwierzę do weterynarza?

Zasadniczo im szybciej, tym lepiej. Musimy się zorientować w stanie zdrowia pupila i zadbać o suplementację, odrobaczenie itd.

Zachęcam jednak do ustalenia pewnych kwestii z hodowcą czy fundacją – możemy poprosić dotychczasowego opiekuna o zabranie zwierzaka na badania przed przekazaniem nam pupila, aby oszczędzić mu stresu na samym początku.

„Potem dbamy o terminowe szczepienia, odrobaczania, badania krwi i moczu, czyli ogólny przegląd zdrowia.”

Pierwsza noc w nowym domu. I od razu nasuwa się pytanie, czy zabrać zwierzę do swojego łóżka, gdy docelowo będzie miało spać w legowisku?

Uważam, że łatwiej od początku ustalić pewne panujące w domu reguły niż później oduczać psa, że coś, co jest tak przyjemne, staje się niedozwolone, i że musi spać w legowisku. Jeśli chodzi o koty, to musimy pamiętać, że zawsze chętniej wybiorą miękkie łóżko niż legowisko na podłodze. Jeśli nie chcemy spać z kotem, to w ogóle nie wpuszczajmy go do sypialni. Jeżeli zaś zwierzak boi się pierwszej nocy w naszym domu, udzielmy mu wsparcia.

Sprawdź, co radzi behawiorysta w temacie spania z psem w łóżku.

W jakich przypadkach warto skorzystać z pomocy behawiorysty?

Z pomocy behawiorysty warto skorzystać już na etapie wyboru zwierzaka. Dobrze jest zobrazować sobie, z czym wiąże się opieka nad kotem czy psem.Częstokroć też kierujemy się miłością do jakiejś rasy, która może okazać się kompletnie nietrafiona, biorąc pod uwagę nasz tryb życia. Zdecydowanie warto skonsultować z behawiorystą wprowadzenie kolejnego zwierzaka do domu.

Sytuacje absolutnie wymagające akcji ze strony opiekuna to zachowania agresywne, lękliwość czy zaburzenia separacyjne. W przypadku kotów jeszcze załatwianie się poza kuwetą. To takie czerwone światła alarmowe, które mówią nam, że jest konieczność podjęcia działań, aby poprawić dobrostan zwierzęcia oraz opiekuna w tej relacji.

Są też inne sytuacje, które mogą nas niepokoić, jak gryzienie rąk podczas zabawy, niszczenie rzeczy w domu, ciągnięcie na smyczy, zjadanie przedmiotów niejadalnych itd. Można naprawdę długo wyliczać.

Najważniejsze to pamiętać, że im problem jest świeższy, tym łatwiejszy do rozwiązania.

Przeczytaj również

Zostaw komentarz